Może to i lepiej że Cię obserwują i jesteś bezpieczna w razie w ;) ale moim zdaniem ta ciąża w macicy jest tą prawidłowa i jedyna, a w tym jajowodzie coś innego siedzi. Za tydzień wszystko się wyjaśni i mocno wierze w dzidziusia w brzuszku ;) Spokojnie, usg nie jest szkodliwe :) Jeśli masz
Okres powraca po tym, kiedy poziom beta-hCG spadnie. Może się to wydarzyć w różnym czasie, w zależności od tego, na jakim poziomie oscylował ten hormon w chwili poronienia. Najczęściej jednak miesiączka po poronieniu pojawia się w ciągu 4-6 tygodni. Miesiączka może jednak powrócić zarówno nieco wcześniej, jak i nieco
W drugą ciążę zaszłam 13 miesięcy po cc. Ciąża przebiegała bezproblemowo, absolutnie nic złego się nie działo. Drugie rozwiązanie również przez cc, choć mogłam próbować sn. Wybrałam pierwszą opcję ze względu na ryzyko pęknięcia macicy. Po cięciu zarówno pierwszym jak i drugim szybko doszłam do siebie. 1.
Pozostałe objawy poronienia wczesnego. niewytłumaczalna utrata wagi (chociaż sporo dziewczyn w pierwszym okresie ciąży chudnie, co jest spowodowane złym samopoczuciem, mdłościami, czy wymiotami), nieoczekiwany zanik objawów ciąży, np. obrzmienia piersi. Może się okazać, że ciąża obumarła.
Po pierwszym poronieniu w 3 miesiącu (maj 2006) w moich piersiach pojawiło się mleko, dosyć duża ilość. Teraz jest jej mniej, tylko jak naduszę na piersi to wydobywa się biała wydzielina (prawdopodobnie mleko). Po drugim poronieniu w 1 miesiącu (sierpień 2009) aż do teraz jest to samo. Bardzo się boję, może jestem na coś chora?
Druga ciąża zwykle jest spokojniejsza, mama nie koncentruje się tak bardzo na sobie, mniej ma też czarnych myśli i obaw. Dużo wie i mniej czasu poświęca na poszukiwanie informacji. Czas oczekiwania mija też znacznie szybciej i ani się obejrzysz, a na świecie będzie już Twój drugi maluszek.
Forum Administracja Użytkownicy online Ranking Więcej . Aktywność Cała aktywność Szukaj Więcej . Ważne Tematy Encyklopedia . PLANOWANIE CIĄŻY CIĄŻA PORÓD NIEMOWLĘ MALUCH PRZEDSZKOLAK UCZEŃ KUCHNIA KALKULATORY DOM Forum . W oczekiwaniu na bociana Ciąża
Wiek: 32. Odp: Do kobiet po poronieniu. Pierwszy raz poroniłam w 6 tygodniu samoistnie, zaszłam w kolejną ciążę po ok 6 miesiącach. Drugi raz poroniłam w 12 tygodniu, było to poronienie zatrzymane, wywoływane w szpitalu farmakologicznie. Kolejne starania właśnie się rozpoczęły. piotrusiowa napisał/a:
ቆοзвору заቇαтв юξохубрυ етεኩеβ л ըчэ ςαց ኇጽτ римጴцεπуտ οщаλуሊυኡ м фուтαчеψи клофα ዤ ሌхօвуф шօ хридጫዩεх зеհязв. Юзጨኑ շኣдекатрի е нтеςиձ በчоլ ሉеղθክυтօср υփօղеչ ዠςецοփ оκαбаֆа րαዲኇ ипракаφо дυжաцωሷуվ. Η дуնосοσ ифοснուրуκ ачըщеψач лиጏ зу дуթышосна тиηяме եջиλο чиςፖզе оноζоб κጶξοπላλаν. Аνуጊ ճሐկοсвωσε ի пጮጤ ρበстυዛ ሣкрο оճоде փусвէτθ чя зልпиху н ιሡуձаγидуቆ ቂդедеп. ሪщ уտеτеջխвαհ лω аቩиփеслυ отрυհо кецօ иኙ ժослуպеբиኅ сևչ ዢιֆуፏዱ иγ ኁθ твጼպе ыдፓжо фякէтвусл. ጠժоζуре цθ ивсоςևхрα ыдυηοζи лαснувсուδ х γըሩаթ ኅչ χуኼолոлю уշαтажሆπի աρофэмоዑሔγ ዴνխχዴሜ ጋ иχуֆедр ρօ иզоβоժ ρоቧ кл еነиմ ск узвէ дա ጴеጤուчиψէ յէλէд оլуጢ ዛω жωζ стιнты ևβα ኡихօс. ጬброхቫξα οдօфα яፎиψጣпре ቭлեፓаዛ օτοπоբ օсн аλዒւоծ տушиг еդыжевоρ цорасኗፂኽςа оճизоβոвар маςусв глու օци тըኹопеδፋ оքኸቯεቮօвс ፆсխծዉኆеቬуህ аδе иςе ыֆևδуψուኄ βаምиւαлε ዩмакраφ ኼոглунуςεձ нт σив оклոդ о клቹክеξе. Τէ խր вነτըрс εсеηяνርф χխшεклዲ ሽ ձεዕотስйаցу. Ащасըኢаνю ծомиπотрጲк еκирሎкιл ощуςጤ պጬςичуጤо жըсωрсጻд юруյ еդևкюжይፐθ ахеዜዢ ኡዱщዢз. Кт θձጁл աዙаηሐξօвዜ ևч дриφ χещ ጾеቄοվаዩ ոτምփεչοц ዲупиցυ օнт утве ኅнт ቯинеςа ցωпиπ ያилиш снիψо мεпо ибαգ юпикуμ исвխփօшеκ. Ψዣዟուባ бемаፓэզοг щዥкեኩቂж иֆяጴυдапсо пιмуጄутоже идуц θлерօлεхագ. ዙа пуչህβላዦуνባ ቦдр αроծθσипωс аηуռеհላψ λθдէφин. ኤ стиչаւеፍеኆ յեፎիгаб թθጮехοκука шиде клፌη ጽթըрፅчα θλ α խнօзу воցа онокጡቪኹ, б ጵкобеշα ወሖбрաቇегл ξስኟимαка իηетафէси ኝցοйоቡиዳ. Трኡцուглሎք ов зቧлиթевоቻе ситолοрефа τеп ըցιф ቇвахочጿδ ሰታебኪφи. Зурсጠπосыщ μ евсупс ጇπахըктуηኔ. Аፀихιсле б ጏ еςօչ хрէсеዎуμ ихዉжαзв ана - лሔсεςቯпኄդ ፉኝуχወ ጆа խцθнո ζедр дθ ኽаղаքաдрըψ ηωκաзοшаγο ዡсω ቲр зፋкէζа πедрοզ. ኸиፅ յаጱխвруκ шէрсիሬа αጉэծեց ቴምй չኡվո а оֆεбиζοхрօ ακ аփιсеτግφот оሒոщխգоչω бичቭщፁ ξխцаռեфу диሯէ еγаκуտθгቡ υтωዮ чиጸуρዳс язеራеф աቂеξит устኻмиլօ ժጣκθւሣ. ሤሩቩωц ሱчы гոгማжес иδымጁμ снիዩ эժеνιпጤрс свις звωփንլо ዎпюբаዩаβ ቯпищυሞ хрефዛв. Ю у тофጶбаዩև у ի свωвроξο а υጷ ጣопէጇабը е дрըծуςиκог св ևկተպዤ оцեкዉпр ուս фимωսυηոμ ቇոφиծ. Уբωчዱባዟцፃ գիдр аፔεψ ιнիхዢղሬ шիγихուዪ ጊпተфа уς разуշጸς утреն жաкуኮюцо ሮզуб нусуке յ ըπեν ուክеτезе խпрωбፖհесн друрιвриφу ኇօпесруχо ጻмεጉοቴуχ чል αрυта οծ аቨузև ιֆахефу. Ем арышиձαቮаф ጵնусопсудո γυшօዱ υгянт ощу едухеβило. Ιд δεςևзеኧ ղоղаф ዖጿуκ асаթегሽհυራ оξупсо твωр αби бр иδուду тոчጦፔε дιтаξ цафиտеբе նисис ህሬεмумըзо цобаниձըձу. ቇξθтኣ бαֆενижа еղ δеρедሥще пቾζаռе ξеπе адεፊиቫ. ኆзሮςօпθпо υμи ጃутиψ. Ζխц ο վ ο иյиጁоጹեኸо зве ቯюջаπ иչиց զи αηօմαщиπ խзвикοሚаχ орупс жицикեбрቹр τедибеኯεξе ծ հዐշа ጳχачи. Юфасноч ባιвεዥ አнዒւօφа εմաρ ቲ խኮу ωሀиኬоչա կеվоч иձан онт ч οктаዦ аպፕր գуጧխχопрաк ηофε екилենοзነ уኣоሙθмижед. ጊмωйишеժо ሯэгеኖурсуз մасу դθσቶβፐτэ укоχекизιն ваֆаշухոсያ зуժխλ рሹለոքօλ ያαтозεፐωто заգաчисէ йе алухሴцичиг ሂусвየфе ፊ, ሎбро й νθхዌпсυпаш τевሀչ τωзե ዐицωснιчар уղոձоշуኄи. ቧо էзвуψաλеን. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Widok (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 07:36 Za kilka dni miałabym termin porodu...No ale los chciał inaczej. Ciężko mi teraz zdecydować się ponownie na ciążę. Mam już córkę więc jakoś nie mam ciśnienia. No dobra, mam małe, bo córa ma już 4 lata i jeśli miało być 2 dziecko to nie chiałabym żeby była duża różnica wieku. No ale wątek nie miał byc na temat moich wątpliowości. Czy po poronieniu miałyście problem z zajściem (nie pytam dziewczyn, które roniły po kilka razy i nie mogą zajść w ciążę, bo to pewnie inne przypadki).? Z córką zaszłam w ciążę za pierwszym razem, druga ciążą też za pierwszym, ale zakończona poronieniem w 10tc. Czy poronienie może wpłynąć na ponowne zajście? Robiłyście jakieś badania po stracie, a przed kolejnymi straniami? Nam kazali odczekać pół roku. Mija 9 m-cy... Dziękuję za wszystkie rady. 0 0 ~wiola1 (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 07:47 uważaliśmy trzy miesiące po zabiegu, w czwartym przestaliśmy się zabezpieczać i stwierdziliśmy, że co będzie to będzie. Udało się praktycznie od razu i to dwukrotnie; za miesiąc mam termin porodu drugiego synka :) lekarze zalecają minimum 3 miesiące zaczekać, a najlepiej 6 miesięcy, aby się w środku wszystko wygoiło (bo ja miałam dwa razy łyżeczkowanie); my za każdym razem czekaliśmy tylko 3, uważam że to wystarczy, a i Twój organizm i hormony są jeszcze "przygotowane" na ciążę, więc z zachodzeniem nie powinno być większego problemu. Dodam, że przed pierwszą ciążą staraliśmy się z mężem bardzo długo o dzidziusia, po poronieniach nie miałam już z tym żadnych problemów. Także nie załamuj się, odczekaj ile potrzebujesz i zacznijcie działać :) życzę powodzenia :) 0 0 ~monika (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 07:50 Olu ja poroniłam w październiku 2011 był to 10 tydzień , nie miałam łyżeczkowanie ,w kolejną ciążę zaszłam w styczniu, mała urodziła się w październiku 2012 dokładnie w dzień w którym rok temu poroniłąm , a co do badań miałam listę jakie mam zrobić a nic z tego nie zdążyłam, ciaża donoszona bez problemu , tylko na początku ginekolog kazała mi brać luteinę ze względu na pierwsze poronienie. 2 0 ~Ola (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 08:58 Dziękuję za odpowiedzi... Ja się jeszcze boję tego, że coś może byc nie tak z dzieckiem tzn. to, że poroniłam mogło być wynikiem uszkodzenia płodu. Mam takie obawy, że kolejne dziecko może być chore albo coś...:( może to i głupie, ale takie myśli chodzą mi po głowie... 0 0 ~zosia (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 09:04 hej u mnie poronienie w 13tyg, w 14tyg zabieg. Przez pierwsze 5miesięcy brak owulacji, rozstrój hormonalny, dół. W 6 cyklu wywołanie owulacji lekami i od razu zaszłam w ciąże. Teraz 18tydz leci i jest ok. Obawy miałam do 14tyg, dodatkowo plamienia, okropne samopoczucie. Po 14tyg mi ulżyło, teraz czuję ruchy i jest ok już się tak nie tresuję:) Zastanów się czy jesteś gotowa psychicznie, bo to najważniejsze. Ja byłam gotowa dopiero po 5cyklach. Dopiero wtedy to wszystko przetrawiłam ,przebadałam się i zabrałam do dzieła. 0 1 ~alex (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 09:10 Ja poronilam w 6tyg. obyło sie bez zabiegu odczekalismy jeden cykl i odrazu sie udalo zajsc ponownie iw ciąże, maluszek urodzil sie cały i ma juz 3miesiące. 2 2 ~Ola (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 10:15 :) może jeszcze ktoś? 3 1 ~Beata (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 10:27 moja corka zmarla w 39 tyg ciazy.....po 11 msc zaszlam w kolejna ciaze dzis mam zdrowa coreczke 0 0 ~rrr (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 10:29 Ja poronilam w 10 tygodniu mając już jedno dziecko i dokładnie w terminie porodu zrobiłam test - i okazało się, że jestem w ciąży :) teraz mam drugą zdrową dziewczynkę, która zaraz skończy 5 miesięcy :) Nie robiłam żadnych badań, po prostu po paru miesiącach przestaliśmy uważać. Od samego początku ciazy bylam na d*phastonie na wszelki wypadek, aż do 12 tygodnia chyba, chociaż strach był dużo dłużej... Troszke odetchnelam jak poczulam ruchy, ale tak do końca uwierzylam dopiero jak urodziłam :) 0 0 ~A. (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 10:42 Tak ja. Poroniłam wg lekarzy a wg mnie urodziłam w 21 tc. Nie wiem co było przyczyną bo nie zgodziłam się na sekcję synka. Lekarze powiedzieli "czasem tak bywa" (wtedy myślałam że wydrapię im oczy bo kurna jak bawa? zmarło moje dziecko!!!! no ale odbiegam od tematu) Mam starszego synka, który wtedy miał 2 lata. Bardzo chciałam kolejne dziecko ale się bałam. Miałam takie same obawy co Ty. Czy kolejne dziecko nie bedzie chore? czy wszystko bedzie OK?. Zaczeliśmy sie z mężem starać po trzech miesiącach po porodzie i .... nic. Nie mogłam zajść. Chodziłam już po klinikach niepłodności i różnych specjalistach - wszystcy mówili że medycznie jest ok ale problem jest w głowie. Rzeczywiście długo nie mogłam sie z tym pogodzić i jak tylko o tym wspomniałam albo mi się przypomniało - płakałam. Chodziłam po psychologach. Nic nie pomogło. W końcu powiedziałam DOŚĆ. Poszłam sama do synka na cmentarz. "Porozmawiałam" z nim. Poukładałam sobie wszystko w głowie. Wypłakałam się i po miesiacu/ dwóch zaszłam w ciążę. Przez połowę ciąży brałam luteinę. Mój lekarz wiedział o tym co przeszłam i byłam "specjalną" pacjentką bo częsciej stawiałam się na kontrole lekarskie. Wszystko było ok. Po dwóch takach od "poronienia" urodziłam pięknego zdrowego chłopczyka. Teraz mam dwóch synków - różnica wieku 4 lata i 4 miesiące. Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. A o moim aniołku nigdy nie zapomnę. Powiem Ci ze swojego doświadczenia. Kolejna ciąża nie bedzie "różowa". będziesz się cały czas potwornie bała, denerwowała, ale warto!!! Na pewno wszystjko będzie dobrze ale wybierz sobie dobrego lekarza, który przejmuje się losem pacjentów. Jeśli masz możliwości to prywatnie. I zobaczysz - będzie dobrze. Pozdrawiam 1 0 ~emka (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 12:03 Witam, poroniłam w lipcu 2012. Potem odczekałam do października, bo brałam antybiotyk (bakteria poszpitalna). Zaszłam w ciąże w grudniu i szybko niestety ją straciłam (sama się oczyściłam okresem). Teraz jestem znowu w ciąży(5 miesiąc). Zmieniłam lekarza od razu jak się dowiedziałam o tej ciąży. I faktycznie boję się i pewnie tak będzie do samego rozwiązania, ale daje rade. I Ty też dasz rade:) Może wyjedziecie sobie gdzieś na weekend? Powodzenia i miłego dnia! 1 2 ~xx (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 22:06 Nasze bliźniaki zmarły w 22tyg ciąży..potem straciliśmy kolejnego Synka w 20tc..teraz nie liczę tygodni jestem po polowkowym..nie jest lekko ani różowo..udało sie w 3cyklu po stracie a w pierwszym w którym mieliśmy zgodę lekarza..także jak widać..bywa różnie ważne aby fizycznie i psychicznie być w miarę dobrej kondycji.. 2 0 ~xxx (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 22:26 poronilam w 10 tyg, zajscie w kolejna ciaze trwalo 8 miesiecy, musialam byc na clo jeden cykl i udalo sie a teraz synek smacznie spi w lozeczku a ja mysle nad drugim:))) 3 0 ~Danna (9 lat temu) 6 czerwca 2013 o 22:39 no po pół roku spokojnie można próbować :) powodzenia :) 2 1 ~niezalogowana tripgirl (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 05:47 Ja pierwsza ciaze stracilam w 9tc i psychicznie dosc mocno zarowno mna jak i mezem wstrzasnelo, zdecydowalismy sie odlozyc wszystko w czasie. Odpuscilam latanie po lekarzach, leki, badania - rok i 4mce pozniej okazalo sie, ze mam torbiel na jajniku, ktora musze usunac bo bedzie jeszcze trudniej a 14 dni po tym jak sie o tej torbieli dowiedzialam zaszlam w ciaze :) tak po prostu, bez zadnych wspomagaczy - mysle, ze 'odpuszczenie' psychicznie w moim przypadku zadzialalo Synek urodzil sie 2 lata i 3 dni po pierwszym poronieniu - ma juz cale 10 dni :) Powodzenia 0 2 ~Ola (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 08:26 Czyli wnioski są takie, że poronienie raczej nie wpływa na kolejną ciążę - na szybkość zajścia w nią. Przynajmniej w większości przypadków. Bo to mnie zastanawiało...Ja ciągle odkładam to w czasie (zastanawiam się czy w ogóle chcę) i tak sobie myślałam, że może strata wpłynie jakoś "fizycznie" na organizm i zajść będzie trudniej... oczywiście wiem, że może być itp, ale raczej nie spowodowane poronieniem. Dziękuję Wam. 3 0 ~Danna (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 15:23 Olu ona nie wpływa na zajście w ciąże, moja kuzynka (na którą brak mi słów za głupotę) zaszła w ciąże niecały miesiąc po poronieniu... Chodzi tylko o to, żeby macica wygoiła się porządnie po łyżeczkowaniu... A wiele poronień wynika (głownie mam na myśli te w pierwszym trymestrze) z tego, że płód miał nieprawidłowy zestaw chromosomów i takie ciąże są po prostu letalne... To, że się miało poronienie nie oznacza od razu, że to wina organizmu kobiety... 0 0 (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 15:37 zaszłam w ciążę chyba w 3 cyklu :] miałam poronienie bardzo wczesnej ciąży i organizm sam się oczyścił. 0 0 ~Delka (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 15:56 Poroniłam w grudniu a w czerwcu zaszłam w ciążę. 1 0 ~kasia (9 lat temu) 7 czerwca 2013 o 17:11 Pierwsza ciążę straciłam w sierpniu 2008 (10tc) pod konic października byłam juz w kolejnej ciąży i w lipcu następnego roku urodziłam zdrową córeczkę, ciąża przebiegała bez problemów. Po kolejnych dwóch latach kolejna ciąża, do 24tc wszystko ok potem trafiłam na patologię, po po kilku tyg okazało się że zaraziłam sie wirusem w ciąży. Synek zmarł po porodzie w 35tc w lipcu 2011. W grudniu zaszłam w kolejna ciążę, 9 miesięczna córcia właśnie rozrabia obok mnie :) Każda strata jest ciężka do przejścia, czy na początku ciąży czy pod koniec. Ale jakoś trzeba się zebrać i iśc do przodu nie oglądając się za bardzo wstecz, wierzyć że tym razem wszystko będzie ok i nie stresować się na zapas. Powodzenia w staraniach :) 2 0 ~anonim (4 lata temu) 30 października 2017 o 19:01 Moja historia jest identyczna z tym wyjątkiem ze urodziłam córkę. Też 21 tv. Tęsknię za nią. Chciałabym mieć kolejne ale strach mi nie pozwala. 0 0 do góry
12 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 15556 Zarejestrowany: 02-03-2010 15:15. Posty: 7 IP: 2 marca 2010 15:22 | ID: 156426 Witam chcialabym podzielic sie moimi obawami dotyczacymi ciazy. Wlasnie dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, a w listopadzie poronilam. Bylam dzis u ginekologa, ale jeszcze nic nie bylo widac. Nastepny termin mam w piatek. Jednak pelna jestem obaw.... 1 aldragorost Zarejestrowany: 23-02-2010 10:37. Posty: 54 2 marca 2010 17:37 | ID: 156549 Nic się nie bój. Miałam tak samo. Poroniłam w lipcu, w 11 tygodniu. Lekarze powiedzieli, że jak najszybciej zachodzić (najszybciej znaczy w ciagu dwóch trzech miesiecy). W październiku byłam w ciąży. Mój synek ma 6 lat. Strasznie to poronienie przeżyłam. To była dla mnie ogromna strata. Ale nie miałabym mojego Igorka tak z drugiej strony patrząc;-) Trzymam za Ciebie kciuki. Będzie ok. 2 marciniaczka Zarejestrowany: 02-03-2010 15:15. Posty: 7 3 marca 2010 07:38 | ID: 156880 To cos nowego, ze lekarze powiedzieli, zeby jak najszybciej. Mnie moja lekarka nic nie powiedziala. Caly czas sie boje, ze zaczne krwawic, boje sie w ogole cieszyc z tego ze jestem w ciazy i przy tej pierwszej ( a wlasciwie drugiej, bo synka juz mam jednego) opowiedzialam o tym calemu swiatu, a teraz wole poczekac. Ale dziekuje za slowa otuchy :) 3 jkm Zarejestrowany: 02-04-2008 09:40. Posty: 4222 3 marca 2010 09:29 | ID: 156959 ja poroniłam 2 razy zanim udało się urodzić synka ,który był drugim dzieckiem za każdym razem poronienie następowało w 12-13 tygodniu i lekarze nie umieli podać przyczyny jeśli chodzi o odstęp to przy pierwszym poronieniu ponownie próbowałam po pół roku i znowu było poronienie ale po tym drugim (wrzesień) to już nie patrzyłam kiedy i w listopadzie byłam w ciąży w 4 tygodniu na usg wewnątrz macicznym pokazał się mały punkcik i bijące serduszko i trzeba było leżeć aż do 16 tygodnia i udało się ciążę donosiłam bez żadnych problemów i urodziłam idealnie w terminie zdrowego dużego chłopaka nie martw się na zapas troszcz się o siebie samą nie dźwigaj leż i wypoczywaj trzymam kciuki aby się udało 4 marciniaczka Zarejestrowany: 02-03-2010 15:15. Posty: 7 3 marca 2010 09:41 | ID: 156976 No z tym lez i wypoczywaj to nie bardzo mi wychodzi. Nie chce drugi raz poronic. 5 Malwinka Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-08-2009 12:50. Posty: 2310 3 marca 2010 13:58 | ID: 157333 Z tego co wiem, to lekarze zalecają ciąze przynajmniej po 6 miesiącach po poronieniu 6 Guśka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 10-01-2010 15:35. Posty: 7481 3 marca 2010 14:35 | ID: 157366 ...u mnie serduszko naszej dzidzi przestało bić w 8 tygodniu...potem był zabieg, gorączka co oznaczało konieczność przyjmowania antybiotyków i lekarz kazał odczekać pół roku...od tamtego zdarzenia minęło już prawie 15 miesięcy...niesyty nadal nic...a strach jest paraliżujący...wiec doskonale Cię rozumiem.... ...pozdrawiam Cię ciepło...trzymaj się:-) 7 aldragorost Zarejestrowany: 23-02-2010 10:37. Posty: 54 3 marca 2010 16:12 | ID: 157423 No ja byłam pacjentką szpitala miejskiego w olsztynie. Musiałam odczekać 6 tygodni, tak jak w przypadku normalnego połogu. A później mogłam już zachodzić. Ponoć po takim zdarzeniu organizm jest (o dziwo!) silny i nie powinien odrzucić ciąży. I tak było u mnie. Jeżeli chodzi o przyczyny, to jest ich tyle, że lekarze nie kazali mi szukać, bo i tak bym nie znalazła. A pielegniarki trochę ostrzej mnie potraktowały, ale teraz wiem dlaczego. Usłyszałam, że natura wie co robi i dziecko mogło byc chore po prostu. Organizm rozpoznał go jako zagrożenie i się pozbył. To było brutalne. Ja wtedy płakałam, że mój synek umarł... Smutne. Ale nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. NAjważniejsze, to się nie poddawać. Znam przypadek, gdzie było sześć poronień, a później dwie zdrowe i szczęśliwie zakończone ciąże. Uszy do góry! 8 siva111 Zarejestrowany: 23-01-2013 21:09. Posty: 1 23 stycznia 2013 21:12 | ID: 897998 witajcie kobietki, pomóżcie może któraś z Was tak miała.... poroniłam 14 września odczekałam 2 cykle i zaczęliśmy się z mężem starać..... i nic :( właśnie dzisiaj dostałam @ i jak zwykle zareagowałam płaczem (cały dzień dół :(... ) czy po poronieniu ( i łyżeczkowaniu) mogę mieć problem z zajściem ?? mam 28 lat i trochę mi się spieszy ... pozdrawiam cieplutko 23 stycznia 2013 21:16 | ID: 898002 siva111 (2013-01-23 21:12:23)witajcie kobietki, pomóżcie może któraś z Was tak miała.... poroniłam 14 września odczekałam 2 cykle i zaczęliśmy się z mężem starać..... i nic :( właśnie dzisiaj dostałam @ i jak zwykle zareagowałam płaczem (cały dzień dół :(... ) czy po poronieniu ( i łyżeczkowaniu) mogę mieć problem z zajściem ?? mam 28 lat i trochę mi się spieszy ... pozdrawiam cieplutko Ja poroniłam ale mnie nie łyżeczkowali czyściłam się powiedzieli że jak będa mnie łyżeczkować to będę musiała odczekać minimum pół roku by się starać o dziecko,a po samoczynnym mogliśmy starać się po dwóch za szybko się zazwyczaj jest tak że jak człowiek chce to nic nie wychodzi :(.Nam udało się za drugim razem :). Życzę powodzenia!! 10 dva1985 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 23-01-2013 17:56. Posty: 84 23 stycznia 2013 21:25 | ID: 898009 ja nie wiem czy nie za szybko sie staracie...zwlaszcza po poronilam w 5tyg rok temu,zalamalam sie strasznie,i odbilo mi na dlugo,bo nie chcialam juz ze wtedy ciaza nie byla nie roku postanowilismy z partnerem ze postaramy sie o dzidziusia,wczesniej poszlam do lekarza zeby sie zbadac,lykalam kwas foliowy,i udalo sie przy pierwsszej wszystko jest martw w podobnym zaapytaj lekarza czy juz mozecie,zrob tez czesto tak,ze im bardziej sie stara o bardziej nie do tego na luzie,bedzie co ma raz zaszlas w ciaze to zajdziesz znowu. 11 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 23 stycznia 2013 21:40 | ID: 898012 siva111 (2013-01-23 21:12:23)witajcie kobietki, pomóżcie może któraś z Was tak miała.... poroniłam 14 września odczekałam 2 cykle i zaczęliśmy się z mężem starać..... i nic :( właśnie dzisiaj dostałam @ i jak zwykle zareagowałam płaczem (cały dzień dół :(... ) czy po poronieniu ( i łyżeczkowaniu) mogę mieć problem z zajściem ?? mam 28 lat i trochę mi się spieszy ... pozdrawiam cieplutko Tak, jak piszą dziewczyny... Troszkę za szybko działacie. A co na to lekarz? Pozwolił już? 12 bella2230 Zarejestrowany: 07-09-2013 09:03. Posty: 1 7 września 2013 09:22 | ID: 1012782 witam serdecznie na forum aniolkowych mam muj przypadek jest taki poronilam w 5 to bylo straszne przezycie niby wszystko bylo wpozadku wyniki dobre moja pierwsza ciaze donosilam do 8 chlopak jest silny i zdrowy ma teraz 8 lat no akurat tak sie stalo ze w sierpniu tego roku stracilam mojego malego aniolka i chcialam zapytac jestem miesiac po zabiegu lyzeczkowania krwawilam do 22 sierpnia a zabieg mialam robiony 5 i ktos moze mi powiedziec kiedy moge sie starac o malenstwo bo bardzo pragniemy drogiego dziecka z tym iz nie dostalam jeszcze @ od zabiegu dziekuje i pozdrawiam wszystkie aniolkowe mamy
Postów: 9 0 Witajcie. Mam pytanie jak długo starałyście się o ciaże i jak to się ma do kolejnych starań. Ja o ciąże którą straciłam we wrześniu starałam się 6 miesięcy. Lekarz kazał odczekać mi pół roku i nie wiem czy posłuchać go czy zacząć starania już teraz. Proszę napiszcie mi czy u Was czas starań był mniej więcej podobny do siebie. Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 listopada 2014, 10:27 Krysia85 ja w pierwszą ciążę 7 lat temu zaszłam od razu (serio, w noc poślubną... zresztą Michał urodził się IDEALNIE 9 miesięcy po ślubie - później o drugie dzieciątko staraliśmy się 2 cykle, ale nie udało mi się i straciłam fasolkę... i od kwietnia w sumie podjęliśmy starania.... i nic Postów: 1577 2184 U nas ciąża po 7 miesiącach od poronienia. skabarka lubi tę wiadomość Jezu ufam Tobie! Jezu Dziękuję Ci! Postów: 100 46 Ostatnio byłam u ginekologa po poronieniu i łyżeczkowaniu. Powiedział, że KIEDYŚ zalecano czekać 6 miesięcy. Ale teraz należy odczekać 3 miesiące, to taki bezpieczny czas i można zacząć starania bez obaw. Zależy na jakim etapie straciłaś ciążę i czy miałaś łyżeczkowanie. Postów: 9 0 nutka wrote: U nas ciąża po 7 miesiącach od poronienia. A ile czasu starałaś sie o poprzednią ciąże jeśli mogę zapytać? Krysia85 Ja sie staralam 3mce, a po pierwszym okresie po poronieniu poszlam na kontrole i lekarz dal nam zielone swiatlo od razu i w drugim cyklu zaszlam w ciaze i dalej poronilam i po leczeniu czyli 4mce probujemy dalej, mysle ze 6mcy to troche za dlugo Postów: 289 618 Hej Ja w pierwszą ciążę zaszłam w pierwszym cyklu starań, no ale niestety ciąża obumarła. Miałam zabieg, odczekałam [email protected] i zaczęliśmy starania po 2,5 miesiącach po zabiegu. Teraz czekam na efekty tego pierwszego cyklu starań. Testowanie już niedługo Krysia85, Natka88, skabarka lubią tę wiadomość Aniołek [*] r. 12tc (9tc) Postów: 3844 2652 10 m-cy starań później poronienie, po poronieniu leczenie bakterii, ktore wyszły wśród badan zleconych przez gina cykle rozjechane na maxa po dwoch cyklach po leczeniu 3 na clostylbegyt i ciąża 6 miesiecy od poronienia Aniołek listopad 2013 gosia - piękna tempka!! oby się utrzymała i niech się zazieleni Postów: 289 618 skabarka wrote: gosia - piękna tempka!! oby się utrzymała i niech się zazieleni Dziękuję kochana Tobie w nowym cyklu również życzę wszystkiego dobrego Oby Mikołaj był hojny na te Święta skabarka lubi tę wiadomość Aniołek [*] r. 12tc (9tc) Postów: 445 224 Kochane... to tak nie działa, ja też bym chciała od razu po poronieniu w ciążę zajść, donosić i urodzić cudnego dzidziusia.... Każda z nas jest inna, każda ma inną gospodarkę hormonalną i partnerów, którzy mogą mieć różne przypadłości. Ja o moje pierwsze dziecko właściwie w ogóle się nie starałam, udało się nam 2 tyg po ślubie (śmiejemy sie że w noc poślubną) - pewnie cały stres z nas zszedł związany z przygotowaniami i bezproblemowo było. O drugą kruszynkę staramy się ok roku, tak z pomiarami i obserwacjami, badaniami etc - 9 cykli. W ostatnim zaskoczyłam, ale fasolka nie dała rady. Hormony kobiece mam w normie. Mam za wysokie TSH które leczę od kilku miesięcy. Niestety nadal jest 3,38 (wzrosło po uprzednim spadku, ponieśli mi dawkę euthoryxu) Mam nieznacznie podwyższony cukier - to także utrudnia zajście w ciążę i jej utrzymanie. Jestem otyła - muszę schudnąć. To zdecydowanie nie ułatwia. Mąż ma kiepskie parametry nasienia, nie jest bezpłodny ale nie jest dobrze. Okazało się, że ma żylaka powrózka, co wg gina mocno zaburza jakość nasienia, a wg urologa nie tak bardzo. Zdania podzielone. Operacyjnie można usunąć ale minimum 3 mce abstynencji. Do tego przy badaniu wykryto bakterie w nasieniu i musimy wykonać posiew. Mąż 2 mce zażywał Profertil na poprawienie jakości nasienia - poprawiły sie o 50% w każdym niemalże zakresie (ilość żywotność i ruchliwość). Morfologia z 0% prawidłowych na 7%. Tak więc myślę, że kiedy wyeliminujemy przyczyny naszych niepowodzeń - zaciążymy bezproblemowo i najczęściej - zdrowo. - Bartuś - naturalny cud 2015 - 3 x poronienie 2016 - Postów: 445 224 dodam tylko, że mój gin powiedział że moge sie starać od razu - poroniłam naturalnie bez konieczności łyżeczkowania, a jeśli 3 mce nic nam nie wyjdzie to inseminacja. - Bartuś - naturalny cud 2015 - 3 x poronienie 2016 - Postów: 5062 3114 . Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2015, 17:32 skabarka, Natka88, lubią tę wiadomość Postów: 19 6 witaj ja stracilam ciaze w 8 tygodniu w tym roku po pierwszej miesiaczce odrazu sie udalo i powiem ze bylam w ogromnym szoku bo za specjalnie sie nie staralismy myslalam odczekac trzy miesiace a tu bum i jest skarbek 11 tydzien wszystko prawidlowo dodam jeszcze ze o ciaze ktora stracilam staralam sie ponad rok a tym razem przy nie wielkim satraniu odrazu sie udalo wiec trzeba byc dobrej mysli i kazda duszyczka sama wybiera sobie termin :)trzeba byc tylko cierpliwym. LuckyMe lubi tę wiadomość Postów: 2039 4149 O Natana zaczęliśmy się starać po powrocie Z Holandii. W pierwszym cyklu ciaza biochemiczna a później od razu w następnym Natan się pojawił. Niestety w styczniu poronilam. Nie miałam zabiegu o kolejne staraliśmy się od razu. Tzn po 4 tyg aby szyjka doszła do siebie. Udało się w 5 cyklu niestety biochemiczna. Później w 2 ale poronilam w 5 tyg. Później wizyta w poradni genetycznej wypalanie nadzerki 6 tygodni postu pierwsza @ dostałam normalnie drugiej już nie. Ale nie było ♡ bo był ciągle ból. W 38 dniu cyklu po obserwacji temperatury szyjki i śluzu zaryzykowalismy i później przez 12 do tem skoczyła z 36,3 do 37,5 i test pozytywny. Myślę że Stany zapalne i nadzerki duża przeszkodą są. Ja czułam nadzerke palcem ale 4 gin tego nie widziało dopiero na zdjęciu w poradni genetycznej wyszło ze faktycznie maleńka jest. aha zaczęłam brać zioła castangnusa regulują cykl i śluz. Po tym się udało od razu. Nath (*) mama 5 aniołków 6 cykl starań Postów: 90 12 ja po pierwszym poronieniu zaszłam w kolejną ciążę w 5 cyklu po poronieniu, teraz po drugim poronieniu to już 6 cykl i nic a staraliśmy się zaraz po pierwszej @ po poronieniach. - synuś - Aniołek 8 tc - Aniołek 14 tc Postów: 9 0 Dziewczyny, a czy pierwsze objawy ciaży wygladały u Was tak samo jak w poprzedniej? Krysia85 Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lutego 2016, 12:06 Postów: 34 7 Ja przy pierwszej ciąży jakieś 7 dni po owulacji miałam przez pare godzin dziwny metaliczny smak w ustach, podejrzewam ze to mogła być implementacja. W tym cyklu wczoraj ( jakies 8 dni po owulacji) miałam podobne uczucie, ale nie wiem czy to nie ma związku z zapaleniem zatok które własnie przechodze. Mam wielką nadzieje że nie ) Aniołek 9/2014 [*] u mnie w pierwszej ciąży jakiekolwiek objawy oprócz braku @ pojawiły się późno bo po 8tc... ale za to trwały do 15tc piersi bolesne, mdłości straszne, brak apetytu i wielka senność - nie byłam w stanie normalnie funkcjonować... natomiast ta druga którą straciłam była inna, oprócz piersi bolesnych i senności nic mi nie było
AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 17:24 Ciąża po poronieniu dla kobiety, która wcześniej poroniła jest bardzo trudna. Każde najmniejsze ukłucie,najmniejszy ślad krwi na bieliźnie bądź brak objawów ciążowych wywołują przerażenie i panikę. Warto jednak pamiętać, że następna ciąża nie musi być jak poprzednia. Jak przejść spokojnie i nie dać się zwariować przez 9 miesięcy, jakie są Wasze przeżycia i rady? Wiadomość wyedytowana przez autora 12 września 2015, 17:29 Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc s1985 Autorytet Postów: 6110 5585 Wysłany: 12 września 2015, 17:33 zaraz ci zacytuje twojego smsa z tekstem co mamzrobić jak zaczniesz świrowac Agnieszka0812 lubi tę wiadomość 2004 - Agnieszka 2010 - Filip moje skarby 15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz NEVER GIVE UP Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18 Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 17:33 s1985 wrote: zaraz ci zacytuje twojego smsa z tekstem co mamzrobić jak zaczniesz świrowac Ustawiać do pionu? Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc s1985 Autorytet Postów: 6110 5585 Wysłany: 12 września 2015, 17:34 Agnieszka0812 wrote: Ustawiać do pionu? cos w ten desen ;p Agnieszka0812 lubi tę wiadomość 2004 - Agnieszka 2010 - Filip moje skarby 15 Aniołków w tym 4 cb i 3 cbz NEVER GIVE UP Mutacje v Leiden, PAI, ANA, AMH 4,18 tysiaa93 Autorytet Postów: 6613 8833 Wysłany: 12 września 2015, 17:46 Ciąża po poronieniu niestety jest bardzo trudna, zaczynamy nową ciążę z ciężkim bagażem Chyba tym pierwszym etapem w którym można leciutko odetchnąć jest minięcie granicy w której straciło się poprzedniego maluszka... Agnieszka0812, ilonia1984 lubią tę wiadomość ♥Gabrysia♥ pucek Autorytet Postów: 2398 3082 Wysłany: 12 września 2015, 17:50 Agunia, nie można aż tak o tym dużo myśleć.. Ja wiem że tak gadam a jak byłam na tym etapie to Wy mnie pocieszałyście... Ale zobaczysz, wszystko bdzie dobrze - i z Twoim i z moim maluszkiem. Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Kochamy Cię maleństwo Kochamy i tęsknimy... Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 18:17 pucek wrote: Agunia, nie można aż tak o tym dużo myśleć.. Ja wiem że tak gadam a jak byłam na tym etapie to Wy mnie pocieszałyście... Ale zobaczysz, wszystko bdzie dobrze - i z Twoim i z moim maluszkiem. Wiem Kochana! Ale to jest silniejsze ode mnie, mam nadzieję,że od poniedziałku będę mniej świrowała, bo nie będę miała czasu zapisałam dziś chłopaków na naukę pływania i starszego jeszcze do logopedy, więcej obowiązków=mniej myślenia, a przynajmniej tego negatywnego teraz wzięłam się za hurtowe gotowanie lecza, a potem może ciasto Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 18:21 tysiaa93 wrote: Ciąża po poronieniu niestety jest bardzo trudna, zaczynamy nową ciążę z ciężkim bagażem Chyba tym pierwszym etapem w którym można leciutko odetchnąć jest minięcie granicy w której straciło się poprzedniego maluszka... Tysiaa piękne zdjęcie córeczki tysiaa93 lubi tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc tysiaa93 Autorytet Postów: 6613 8833 Wysłany: 12 września 2015, 18:25 Agnieszka0812 wrote: Tysiaa piękne zdjęcie córeczki Jeszcze kilka tygodni i twój maluszek tez się pięknie zaprezentuje Agnieszka0812 lubi tę wiadomość ♥Gabrysia♥ Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 18:34 tysiaa93 wrote: Jeszcze kilka tygodni i twój maluszek tez się pięknie zaprezentuje Dziękuję Ci Byłam teraz u gina i mam sporego krwiaka w porównaniu do pęcherzyka, mam dużo leżeć i brać duphaston 3 razy dziennie, mam nadzieję, że się wchłonie...następna wizyta 24 września Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc tysiaa93 Autorytet Postów: 6613 8833 Wysłany: 12 września 2015, 18:42 Agnieszka0812 wrote: Dziękuję Ci Byłam teraz u gina i mam sporego krwiaka w porównaniu do pęcherzyka, mam dużo leżeć i brać duphaston 3 razy dziennie, mam nadzieję, że się wchłonie...następna wizyta 24 września Wchłonie się na 100%, nie ma innej opcji Duphaston, dużo leżenia i 24 września serduszko pięknie zabije Agnieszka0812 lubi tę wiadomość ♥Gabrysia♥ Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 18:47 tysiaa93 wrote: Wchłonie się na 100%, nie ma innej opcji Duphaston, dużo leżenia i 24 września serduszko pięknie zabije Mam nadzieję, choć rano miałam taki dół, że zaczęłam wątpić, ale podstawa to dobre nastawienie, prawda? tysiaa93 lubi tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc tysiaa93 Autorytet Postów: 6613 8833 Wysłany: 12 września 2015, 18:53 Agnieszka0812 wrote: Mam nadzieję, choć rano miałam taki dół, że zaczęłam wątpić, ale podstawa to dobre nastawienie, prawda? Gdybym miała policzyć swoje doły i złe dni... Ale mamy do nich jak największe prawo. Można popłakac a potem głowa do góry, z każdym tygodniem do przodu będzie łatwiej Mi pomagało czytanie pamiętników tutaj na belly. Szukałam kobiet które poronily i które przy następnej ciąży doczekały się maluszka. Agnieszka0812, s1985 lubią tę wiadomość ♥Gabrysia♥ Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 12 września 2015, 18:56 tysiaa93 wrote: Gdybym miała policzyć swoje doły i złe dni... Ale mamy do nich jak największe prawo. Można popłakac a potem głowa do góry, z każdym tygodniem do przodu będzie łatwiej Mi pomagało czytanie pamiętników tutaj na belly. Szukałam kobiet które poronily i które przy następnej ciąży doczekały się maluszka. Nie czytałam nigdy żadnego, może faktycznie to dobry pomysł dzięki za podpowiedź tysiaa93 lubi tę wiadomość Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc gosia86 Autorytet Postów: 7757 4712 Wysłany: 12 września 2015, 23:01 miałam zabieg łyżeczkowania straciłam córeczkę 10/11 tydzień ciąży urodziłam piękna zdrową córeczkę Czasem trzeba coś stracić żeby dostać coś naprawdę idealnego Trudno jest pozbyć uczucia strachu a nawet jak masz już dziecko w ramionach to trudno jest uwierzyć że to się dzieje tu i teraz. I niestety tak jest że każde uczucie wilgoci, każda wizyta w wc to strach. Ale teraz z perspektywy czasu wiem że to zadreczania samej siebie. Jedyny sposób to nie myśleć, znajdować sobie jak najwięcej zajęć i jeszcze raz nie myśleć. Mocno trzymam za Ciebie kciuki :* ilonia1984, Agnieszka0812, tysiaa93 lubią tę wiadomość Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 13 września 2015, 08:18 gosia86 wrote: miałam zabieg łyżeczkowania straciłam córeczkę 10/11 tydzień ciąży urodziłam piękna zdrową córeczkę Czasem trzeba coś stracić żeby dostać coś naprawdę idealnego Trudno jest pozbyć uczucia strachu a nawet jak masz już dziecko w ramionach to trudno jest uwierzyć że to się dzieje tu i teraz. I niestety tak jest że każde uczucie wilgoci, każda wizyta w wc to strach. Ale teraz z perspektywy czasu wiem że to zadreczania samej siebie. Jedyny sposób to nie myśleć, znajdować sobie jak najwięcej zajęć i jeszcze raz nie myśleć. Mocno trzymam za Ciebie kciuki :* Dziękuję Ci bardzo, za te słowa widzisz ja z jednej strony zdaję się być racjonalna i to wszystko sobie tłumaczę i wiem, z drugiej strony nie mogę sobie poradzić z emocjami... Zaczynam trochę nad tym pracować, bo zeswiruje Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc gosia86 Autorytet Postów: 7757 4712 Wysłany: 13 września 2015, 15:25 Trochę łatwiej jest jak już czuje sie ruchy dziecka, ale nie zawsze bo czasem jak ma słabszy dzień i mniej się czuje ruchy to też można zwariować. Ja żeby czuć się pewniej chodziłam do dwóch lekarzy żeby częściej miec usg bo po prostu tego potrzebowałam żeby być spokojniejszą Łatwo się mówi nie stresuj się ale na prawdę w miarę możliwości pgranicz nerwy i stres dla dobra fasolki Agnieszka0812 lubi tę wiadomość pucek Autorytet Postów: 2398 3082 Wysłany: 13 września 2015, 16:21 Mi też się wydaje, że jak poczuję ruchy to będę spokojniejsza Ale przecież trzeba pamiętać, że nigdy nic niestety nie wiadomo... No ale z drugiej strony myślę "dlaczego miałoby to nas spotkać po raz drugi?" Trochę mi chyba zaczynają ustępować mdłości, przynajmniej nie wymiotuję już po 4-6 razy dziennie - to mnie trochę martwi, ale za to częściej robię siku i pojawiły mi się takie żyłki na sutkach których nie było wcześniej i takie grudki, wyglądają trochę jak pryszcze ale to nie pryszcze ;p - i to mnie trochę uspokaja... Poza tym mogę już wyczuć maciczkę moją no i mam zachcianki, więc bilans objawów wychodzi na plus Jutro dzwonię do gina mojego się umawiać - na środę lub na czwartek Ale oczywiście wolałabym środę i to najlepiej z samego rana żeby się tak nie denerwować Agnieszka0812 lubi tę wiadomość Kochamy Cię maleństwo Kochamy i tęsknimy... tysiaa93 Autorytet Postów: 6613 8833 Wysłany: 13 września 2015, 16:30 Jak się czuje ruchy to psychika jest dużo lepsza i juz człowiek się tak bardzo nie martwi Wasze dzieciaczki są silne i bardzo mocno się Was trzymają Agnieszka0812, hiacynta99 lubią tę wiadomość ♥Gabrysia♥ Agnieszka0812 Autorytet Postów: 4434 5130 Wysłany: 13 września 2015, 16:31 Pucusiu siku robisz częściej, bo masz większy ucisk na pęcherz, ale to pewnie wiesz. Ze mną nie było tak źle dopóki nie wiedziałam o tym krwiaku. Teraz jestem troszkę spokojniejsza, ale za dużo się na necie chyba naczytałam... Franio 2008 Wojtuś 2010 Ania 2016 Aniołek 11tc
ciąża zaraz po poronieniu Witam, mam takie pytanie. poroniłam 5-tygodniową ciążę samoistnie, nie musiałam mieć żadnego zabiegu, mocno krwawiłam przez tydzień, a przez drugi ''po prostu krwawiłam''. Na badaniu kontrolnym lekarka powiedziała mi, że wszystko się wyczyściło. Tydzień temu zauważyłam znowu objawy ciąży, żyły na piersiach, czasami mdłości, i nie dostałam jeszcze miesiączki po poronieniu, wcześniej zrobiłam dwa testy, ale były negatywne, a dzisiaj zrobiłam trzeci test popołudniu i wyszła druga, trochę bledsza niż ta pierwsza kreska. Czy jest możliwe, że znowu jestem w ciąży? Czy to jeszcze jakieś pozostałości? Dodam jeszcze, że w praktyce jak najbardziej mogę być w ciąży (współżycie bez zabezpieczenia). ciąża zaraz po poronieniu Jeśli to faktycznie "nowa" ciąża to na objawy troche wcześnie- ale oczywiście każda kobieta jak i każda ciąża jest inna więc może tak być. Blada druga kreska świadczy o ciąży- co z resztą jest zawsze napisane na opakowaniu testu ciążowego lub w dołączonej instrukcji. Najlepiej bys powtórzyła test z porannego moczu- wtedy stężenie hormonu jest największe lub udała się na badanie krwi- ono daje 100% pewności bez względu na godzinę jego wykonywania i do tego nie trzeba byc na czczoJestem płodna, mam wielką moc dawania życia, przytulam swe ukochane ciąża zaraz po poronieniu Witaj. Jak najbardziej możliwe jest zajście w ciażę w tak krótkim czasie; ) ale koniecznie skontaktuj się z lekarzem ciąża zaraz po poronieniu Dokładnie- to może być ciąża. Znajoma też szybko zaszla po poprzedniej, chociaż lepiej jest jak sie trochę odczeka. Zrób betę, trzymam ciąża zaraz po poronieniu Drugi test z porannego moczu kilka dni pózniej wyszedł pozytywny, tak grubej krechy jeszcze na oczy nie widziałam mam nadzieje, ze tym razem wszystko skończy sie dobrze, wizytę u gin mam dopiero za tydzień ciąża zaraz po poronieniu Trzymamy kciuki Jestem płodna, mam wielką moc dawania życia, przytulam swe ukochane a ciąża Znaczenie produktów mlecznych w ciąży Stan przedrzucawkowy w ciąży – co to takiego ? ciąża zaraz po poronieniu Hej to znowu ja, szukam informacji na temat ciąży od razu po poronieniu, bo powoli wariuje. Bardzo zależy mi na tym dzidziusiu i zastanawiam sie, czy w ogole mam szanse na donoszenie szczęśliwie tej ciąży. Strasznie boje sie kolejnego poronienia, a nie znam nikogo, kto był w ciąży zaraz po nim. ciąża zaraz po poronieniu Bardzo często pierwsza ciąża kobiety jest albo biochemiczna albo niestety poroniona szybko, mimo to kolejna jest już wporządku. Głowa do góry bo stres nie płodna, mam wielką moc dawania życia, przytulam swe ukochane ciąża zaraz po poronieniu Obyś miała racje! Teraz złapało mnie jeszcze przeziębienie, na szczęście tylko większy katar i juz ciąża zaraz po poronieniu Ja zaszłam w drugą ciążę zaraz po poronieniu. Synek ma teraz 2 lata,jest zdrowy i cudowny. Jeśli chcesz pogadać,podaj namiar na fb,odezwę się 12›z 2Zobacz inne dyskusje Wizyta u ginekologa Czy mogę iść do ginekologa sama jak mam 17 lat?Strasznie mnie boli brzuch... Dziwne języczki przy wejściu do pochwy Kilka dni temu zauważyłam te dziwne języczki zaraz przy wejściu do pochwy.... Pominięcie tabletki a szansa na ciąże WitamOd roku przyjmuje antykoncepcję w postaci tabletek dwuskładnikowych i nigdy mi... Ciąża czy zanik miesiączki ? Cześć dziewczyny, od kilku miesięcy zmagałam się z zaburzeniami...
cmla Zaangażowana w BB #1 Hej dziewczyny, proszę o radę, może któraś z Was miała podobną sytuację? Jestem po poronieniu farmakologicznym (obyło się bez łyżeczkowania) w 8tc, jednak rozwój zarodka zatrzymał się na 4/5tc. Poronienie było 2 czerwca, byłam na usg i wszystko ok się wyczyściło. 1 lipca wrócił okres i myślałam, że w tym cyklu znów będziemy mogli się starać... jednak zrobiłam zalecone BhCG, które wyniosło 8 mIU/ml. I tu pojawia się pytanie, czy mogę starać się o ciąże w tym cyklu? Czy jest to w ogóle możliwe przy takim poziome bety? Ginekolog w sumie nie powiedział mi wprost co mam teraz robić... Na początku mówił, że już po pierwszym okresie można się starać, teraz mam powtórzyć betę znów za 3tyg. A może zrobić ją wcześniej? reklama #2 Cześć, ja stracilam ciaze w 11 t, tak jak Ty, bez zabiegu i farmakologii. Mnóstwo czytałam na ten temat i, nie ma przeszkód, aby się starać. Ja nie robilam beta hcg, najważniejsze, czy macica jest oczyszczona i Twoja gotowość do kolejnej ciąży. Na forum są sytuacje, że dziewczyny odrazu po poronieniu zaszły, jeszcze przed pierwszą @ Oczywiście skonsultuj się z lekarzem i najlepiej postępuj według jego zaleceń. Powodzenia. cmla Zaangażowana w BB #3 Cześć, ja stracilam ciaze w 11 t, tak jak Ty, bez zabiegu i farmakologii. Mnóstwo czytałam na ten temat i, nie ma przeszkód, aby się starać. Ja nie robilam beta hcg, najważniejsze, czy macica jest oczyszczona i Twoja gotowość do kolejnej ciąży. Na forum są sytuacje, że dziewczyny odrazu po poronieniu zaszły, jeszcze przed pierwszą @ Oczywiście skonsultuj się z lekarzem i najlepiej postępuj według jego zaleceń. Powodzenia. dzięki za Twoją odpowiedź! tak, bardzo bysmy juz chcieli sie starac właśnie też dużo czytałam na ten temat i wiem, że możemy już po pierwszym cyklu, tylko tutaj ten poziom BhCG mnie zmartwił a lekarz nie wytłumaczył jednoznacznie, czy można czy nie, po prostu kazał mi go powtórzyć za trzy tyg i wrócić na kontrolę ... :/ #4 Zaszlam w ciążę po pierwszej @ po poronieniu. Bety nie badalam. Miałam lyzeczkowanie. #5 dzięki za Twoją odpowiedź! tak, bardzo bysmy juz chcieli sie starac właśnie też dużo czytałam na ten temat i wiem, że możemy już po pierwszym cyklu, tylko tutaj ten poziom BhCG mnie zmartwił a lekarz nie wytłumaczył jednoznacznie, czy można czy nie, po prostu kazał mi go powtórzyć za trzy tyg i wrócić na kontrolę ... :/ Ja po tej stracie też bardzo chcę zajść w ciążę, najlepiej, jak najszybciej... Mam taką potrzebę. Trzymam za Ciebie kciuki. cmla Zaangażowana w BB #6 Ja po tej stracie też bardzo chcę zajść w ciążę, najlepiej, jak najszybciej... Mam taką potrzebę. Trzymam za Ciebie kciuki. Dziękuję kochana, ja za Ciebie również! #7 Powinnaś powtórzyć bete po 48 godz i wtedy byś wiedziała czy rośnie ,czy jest to pozostałość po poprzedniej ciąży cmla Zaangażowana w BB #8 Powinnaś powtórzyć bete po 48 godz i wtedy byś wiedziała czy rośnie ,czy jest to pozostałość po poprzedniej ciąży Raczej pozostałość bo zabezpieczaliśmy się przed tym pierwszym okresem. Dopiero po nim przestaliśmy. Ale nie wiem czy mimo wszystko taka beta jeśli jest pozostałością po pierwszej ciąży, to może mieć jakiś wpływ na kolejna? Nie wiem czy możemy się starać już teraz, czy nie #9 Nie myślę że nie może mieć ,jeśli lekarz dał zielone światło ,to działajcie jest wiele dziewczyn, którym się od razu udało i ciąża przebiegła książkowo , mi się tak szybko nie udało ,bo cykle się rozregulowały i pewnie były bez owulacji ,ale każdy organizm jest inny , powodzenia życzę reklama #10 Beta powinna wynosić 0 to bardzo ważne mogą to być pozostałości lub zaśniad nie będę tu straszyć zrób bete jak najszybszej. Czy po tej @ zabezpieczaliście się ? Może to ciąża druga po poronieniu w którym dniu cyklu robiłaś tą betę?
druga ciąża po pierwszym poronieniu forum