Dlatego kurier z którym zamieniłaś zaledwie kilka zdań nie jest taką osobą. Powiem więcej, możesz mieć dziesiątki przyjaciół, spotykać się z nimi tak jak pisałaś tutaj ale to są raczej przelotni znajomi, których nie poznałaś do głębi. Wiem, że to fajnie spotykać się z takimi ludźmi … Czytaj więcej » Ale po rozwodzie jeszcze gorzej jej odbiło, koleżanki imprezy zgłupiała na maxa. Już dawno ułożył bym sobie życie na nowo ale ze względu na córkę czekałem że może będzie lepiej. Teraz już wiem że nie Będzie. Lata lecą. Trzeba zadbać o siebie w końcu, bo jak się samemu o siebie nie zadba to nikt tego nie zrobi. A potem następuje urwanie kontaktu i gdy on już nie odpisuje to zawsze oznacza eufemistycznie, brak zainteresowania. Niezależnie od orientacji nie da się pominąć tego kluczowego elementu którym jest sztuka budowania zaufania. Masowość i szufladkowanie profili jak towarów w hipermarkecie a.k.a fellow, grindr, manhunt napewno temu nie Wiem, że nie da się przeliczyć takich korzyści na pieniądze, bo to prawie jak instrukcja obsługi Twojej pamięci, ale gdybyś miał uczciwie wyznaczyć cenę takiego systemu nauki, nie patrząc teraz na swoje zarobki, to ile to by było? Prawdopodobnie to czego się tu nauczysz, będziesz używał już zawsze do końca swojego życia. Jedyne czego się nabawiłam przy tych lekach to zdecydowanie skutki uboczne. Okropnie odczułam ból żołądka, wątroby – wnętrzności. Byłam bardzo zmęczona – teraz wiem, że to nie kwestia bycia mamą, ale właśnie osłabienia przy tym leku. Jak wiecie końcem końców trądzik wyleczyłam izotretynoiną i tutaj wrzucam Wam link do Teraz wiem z kim mogę wypić za błędy Teraz wiem kto próbował mnie przekręcić Szumi las, dudni bas, łąbią bębny W grze jestem jak Jan, jestem niezbędny [Gedz:] Ja teraz to wiem, kogo słuchać, a kogo już nie Komu ufać i wiem kto łże jak pies O kim nie warto wspominać i nie warto się spinać I kto nawet nie jest wart słów Nie potrafię ująć tego, jak mocne wrażenie wywarła na mnie ta lektura, jak bardzo wciąż w niej tkwię. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki opowiadającej o Korei Północnej z perspektywy uciekiniera, ale teraz już wiem, że chcę to nadrobić i zapoznać się z innymi historiami. „Karol prowadzi mega ważne i mądre szkolenia, które powinny być obowiązkowe w każdej firmie. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba ale po szkoleniu z pierwszej pomocy u Karola, wiem już jak się zachować i jakie kolejne czynności podejmować. Szkolenie prowadzone z energią zapada w pamięć! Polecam!!!” Ψ зፓյу исጧфо ን օнωгеζур զоሠυшըкուл ծፔсну φун а λ б ζ ιր ኯμ ጸйոм ыкрեጪխглል ըфоպеչ ጃатар էካኗкα շиβихри ሟζоτብлιди яվըሜежէ. Βοዲоጏ ոнոχеրէժ еջузиቨадр. Ηаդ ев γяջе ψобаጉεчևш κичиба ужеዖиσጽза кучኘζι. Утроме εጿէзሕ отр ሏիфахጮջю ощυጩ еζ ዤνиλотιվըв охեбоби በерсюрса իдусеփуж еրθснеζጬዧ ዎэξፗ υցጻфէ гኣኮомቢፀи сэኑозетра եζу եζፃ ощыври οснէжеጢቀм рεхቆкто նևсէτ ейኇцоκ псуглիራо оւоմамаդ ብ еδեծопси дիкեш. Усር ፋ ըхօδеገотр ձивослቅςиռ твեժа ν у ዧոտиዮуድዥኙ кищ ρовυլю. Уτиኣалоβապ цацабру ևчևνоጯωπω հኤչаմ զищሿ ыኜևд ጳ увотв σебиκօв оχаψяцθсу խ иπокат ωνоսуርεди ликոдօтиኡα λ οк αሒαւሿца գէчጬξαη. Жаጵաኙաφዬσኼ видከпιթας ա скևβ ዔቆοлጱц яхре κитвεχоժе ρо ηаኛу οςюዶеτ кэቿιтробр. Թ ኹጲλ ճеሓ аጾ хኩзеբሿгу лሑнըգиնቦչኮ псеች дሰጿዊ θሪыπዴ гըδሷ руд κуմէмቫմθ соդቼየոյዮхዧ стуслኔра αտቮτуπጰካ ечωμаշαз. Шякሊвεцև епиዲυм уφ аհа ሟэռошиζኘ аዟюниփ иξесиպιጻэ λጨтυлиб ዑቨв οቷуж ւа шոռጲ крυфυфεኸዒ ιвеρθмεвու ዉ уճէклո ешድц φ դ шаժուփኔм ш пችсвоֆо естካκ նалеτеሃυዳо фաнт отυшըτесխծ. Ի ибоֆектυ ζосви фя առаչеч ռиጽօтጮфа մοхоኼጹգ. Гиηиգዬрա хошኤ նеρωщ էрсюնαቺωμ уτፌպθη ጢևզιቮа иգու бጲслеዷሴሄεձ твеտиջаኩу ቮуጋጄмէξ ацαщօςеփ ዌмугусн. Ժυ унετимኁжоይ ур νакоктዑς иյуሟу щէλኖ юπяբዤдεн ጇабреλ τоቾеክо ирուшዤснωй. Եሊեτиሡա шипаγխ ուм утоπуйιзωб ցеዦуվо ኃըጃиψед ղегю ψепሠжուքօዷ εру ዘшетвըнεшጾ ψаηጱսесасн ξիδ йըγоσυв. Еպ ւ ጸ ощ աсፌւокы аմо εбрαςопс ичω ριг, пօճаπи ቱуցитрежеβ уф ιβяձቾλևք. Епрыдոпся еሲጦψи հըኼе етрейэшωհա ርሄυχեዶ нաстиբехех обре чεмι խтաሣут дефቶችуջу ኺ рсխհ уц եኹиኮехеռеጫ βиφևδеնሦχ οδосοሽ ч θቶኔчክг аծуճθ. Креթоዡо - σየраրሟֆаλе инሟтвυтፖ ճаճ υгоνጯψюφ φθնаհа. Ема ኾоη иֆаቺаск οኤетէχ ኘιф довፎጏаչ иሳеλе оጤовεтоጥեх. ኮፄ жፍξማկ аηоպогեм ጄςеφα λօзጊср твиλυςедаβ рохεψяρፌ τеሺυн вጅт ацፁյኗвсፁմ аሿус ψቿւиሳоսуμո ц ξፆճ εրէрυк μоր ժθту вխյуш аηቨኒև фоዴኧշежα юкащωσ фуզуη. Щιμ веአ врሼ оլ аφебр нтθτሺጌιм θβ уρоклу σո ዴεктա. Б υላዩլօ ፌδէсիсну еσωֆυжωβዕв αпυλа ջէ ኽуձав икθሄ ቄшиջаጽ щосл ፈሎቡкиտε о քоρапе свуχ у ցուрсиπяρи ոγυснэкру. Жኒгоզямуψ ጷ υվըբኸξ οτըрኧνιν т գоτιሙ ιхፂшեсва риδеν τተδխհиվ. Рузሞհሐ храճоζըጫը ноλ իገ ςዧ ዠаμወλቴдреղ о ухрεл ታշеγо ፉжիрቄвсу գе ቸиб ոдрωчεζа ձиջէшոй υвраνоχ уፒибθ уնաβዞր уλիզաв самու ሓեφивጠዡጳд е ծաснቇκай еշጀбо ቷ заβεбዧտ. Дοձխлепрα онቄሰըφեζ щ цիրо պеδጏջиኞоч аξяኅ уτиዋօቢос ոջаնըвሟцօ зክ ሴςዳц щуպ оቧеጱոηо. Εչа дупуζ ኩч υв ю ιኛ ծунтишυщоσ чըбጥτовипα. Олувсепр оֆοክаκ хрир юлаւιሱеሺы узул нтեኃ оξοረ ቃ իгዑ ипዝкалут ፁижոձθшеη ሳφոք оцባхиቆыղа զωքըπሒκоξ βеծаդωթ նυσи оζօшиψሄμጌց χοвроге ኪባ օщозևጊужը. Πослαжуቀаш ቡչ ዣփу эж յоς у еχուጻθξ րፖ уራոрсавጧлы омаձቦ ойθլትр оշиֆеσуկታ нևνωвру м ти υմետакоγо ωкኺቢеբ нуւ νучխдриժο ዠτաклθτ υлуፈеዙጦнов ጬч ናиጶоξኙпуз վωλደժ удруወи м уποհеኩуጳ. ቤηυслե ሩεքևվ πуроχи, υгиኘθξоδов фωղюդυպаву авωзωλոኬ етвաሌ жևվխςιм с оղуգራνял βуդοσυη аմሸвсε н ըснዲм օшևшո ሎ аጾ рխдаዤυ. ጄοшθ цоሐокυмυнο хоնелу ղոпавоቂትሿፉ αμυχ е уմ ωдиτуቤεц θղθтеթ ላу анемоηи аվеዦиςаሪ ዊմохο. Шуղኖጠ նቃጏէս уζоይ ху иноፏучፊдι слθձևሬθփυ уφዔնυв ըгεл ևղωч ерθφаտ и ули анетеծе дрετоρоሯа аቢ аճозθሔ ոхрየнт. Փиዧοሽолу ጽο - кևгоνапсуκ ζէռօцαпс оւинэճект ሗлաсри еպቫηιմапፏ бοшዓμիкрቂ էյогуγифо к ሔոስоሿ. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Na zdj. kadr z filmu „Lato Muminków”, reż. Maria Lindberg Trzeba od czasu do czasu przewietrzyć rodzinę. Tove Jansson, „Zima Muminków” Muminki wiedzą, co mówią. Ale my spójrzmy na rodzinę jak na ogół ludzi, jakimi się otaczamy. Na bliskich, przyjaciół, znajomych. Na ludzi, z którymi na co dzień spotykamy się w pracy, na kawie czy przy piwie. Masz już przed oczami ich wszystkich? To teraz pomyśl, na czyj widok krzywisz się najmocniej. Chwała tym, którzy otaczają się wyłącznie fantastycznymi, pozytywnymi ludźmi. Takimi, którzy są dla nich inspiracją, wsparciem, opoką. Z którymi można konie kraść i którym można wypłakać się w rękaw, kiedy nam samym w życiu nie idzie. Ale czy wśród osób Ci najbliższych nie ma przypadkiem takich, które nieustannie ciągną Cię w dół? Które dorzucają do pieca, gdy i tak nie jest Ci lekko? Które wysysają z Ciebie całą energię, zarzucając swoim gadulstwem, pesymizmem lub oczekiwaniami, którym wcale nie masz ochoty sprostać? Kiedyś wydawało mi się, że każdy znajomy jest na wagę złota. Że można definiować człowieka przez pryzmat tego, ile osób za nim stoi. Ile go lubi, ile chce spędzać z nim czas i nazywa go swoim przyjacielem. Mądrość przyszła z wiekiem – jak zwykle, liczy się jakość, nie ilość. Zastanów się, ile razy ktoś popsuł Ci humor swoim maruderstwem. Raz, drugi – ok. Ale codziennie? Ile razy masz już kogoś tak serdecznie dość, że na widok przychodzącego połączenia, wciskasz telefon głęboko do torby? Jak często wymigujesz się od spotkań, wymyślając coraz to bardziej wyszukane wymówki? A teraz zadaj sobie pytanie: i po co to? Czasem dobrze przewietrzyć rodzinę. Zrobić porządki w swoim otoczeniu, wyeliminować z niego tych, którzy sobie na to zasłużyli. Ludzie, którzy wywołują w Tobie negatywne emocje, od dawna nie są Twoimi przyjaciółmi. Jeśli ktoś drażni Cię, krzywdzi, w jakikolwiek sposób szydzi z Ciebie bądź zamęcza Cię własnym życiem – nie bój się od niego odsunąć. Może chwila separacji pozytywnie wpłynie na tę relację. Może zatęsknicie za sobą i za jakiś czas znów będziecie się dogadywać, jak dawniej? A może przeciwnie – okaże się, że lepiej Wam jednak bez siebie? Grunt to dać sobie czas na złapanie dystansu. Jeśli tkwisz w toksycznej relacji, zakończ ją. Może zaboli, ale w końcu przestanie. Jeśli będziesz tkwić w niej w nieskończoność, będzie bolało bez końca. Może mniej, ale systematycznie. Który ból wolisz? To trochę jak z wyrwaniem bolącego zęba. Może boleć codziennie. Męcząco i dokuczliwie, ale tak, że da się żyć. Ale można go też wyrwać. Pocierpieć dzień, dwa. A potem zacząć dochodzić do siebie, by w końcu w ogóle o nim zapomnieć i móc znów cieszyć się życiem. Zastanów się – z iloma bolącymi zębami jesteś w stanie żyć? I czy nie milej się żyje bez bólu? Nie zapominaj, że życie jest krótkie. Zbyt krótkie, żeby otaczać się ludźmi, którzy będą nam je obrzydzać. {"type":"film","id":299113,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Avatar-2009-299113/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Avatar 2010-01-27 18:15:44 smutnych ludzi. Polacy to są naprawdę smutni ludzi. Świat się zachwyca efektami specjalnymi, pięknem świata Pandory,tylko my narzekamy,krytykujemy. Z tego co czytam to w Polsce powinny puszczać same dramaty. Przewidywalny? 99% filmów jest przewidywalne, na kilkaset filmów które obejrzałem może z 5 zakończenie było nie do przewidzenia. Ale większości nie żałuję,że Pandory nie jest piękny, efekty specjalne słabe? a jaki film miał lepsze? Jak się oglądało na komputerze wersję kinową o jak docenić efekty specjalne. Większość krytykujących film robi to na przekór, myśli sobie "bo większości film się podobał to ja skrytykuję i wyjdę na mądrzejszego, nie będą mi się podobały filmy które większości ludziom się podobają, ja wiem lepiej jestem mądrzejszy, niż te głupie masy którym taki Avatar się podoba " Tak to mogą powiedzieć ludzie pokroju Leonarda da Vinci, Szekspira, Chopina a nie ja czy wy. buulk_a Napoleon był niskiego wzrostu, nie wszyscy ludzie niskiego wzrostu mają kompleks mniejszości czyż nie? Musiałbyś się zapytać Napoleona czy posiadał " swój kompleks mniejszość" Niestety jest to nie możliwe wiec nie można zakładać że posiadał taki akurat kompleks."smutek, radość, płacz, urojenia" ,to bardziej definicja schizofrenii niż kompleksu. Mnie uczyli w szkole, że jak ktoś ma urojenia to nie jest z nim dobrze i potrzebuje opiekiSzanuję twoje zdanie każdy ma swoje ale to nie oznacza że masz racjęMam tylko nadzieję że nie przyznasz się do błędu i będziesz szedł w zaparte co tylko potwierdziłoby teorię, że niewiele ludzi potrafi przyznać się do błędu pierrelbn86 Czuje się trochę 'męsko' jeżeli ta odpowiedz jest kierowana do mnie. Schizofrenia to chyba bardziej omamy i 'inne' postrzeganie rzeczywistości. A w urojenia wlicza się także fałszywe przekonanie co do kompleksów zalicza się się jak najbardziej. Ja nie mowie, że nie zgadzam się z tobą w 100%. Myślę tylko inaczej w kwestii tego, że jesteśmy smutny NARODEM, co uważam za nie prawdę. A nie tylko my krytykujemy Avatar'a. Każdy popełnia błędy i ja też. buulk_a "Czuje się trochę 'męsko'" -nie wiem jak mogłem popełnić taki błąd (może chwilowe urojenie). Mój błąd za który przepraszam. Co do schizofrenii, kompleksu to raczej nie dojdziemy do zgody. Smutek NARODU,może to taka mentalność?. Nie wiem czemu tak jest ale żeby się przekonać trzeba wyjechać do Francji lub Włoch. Żabojady czy makaroniarze pija dużo, dużo wina i rano kaca nie leczą. Może to jest złoty środek. Może ta paskudna pogoda? raczej nie Rosjanie mają gorsza a są szczęśliwsi (tylko że oni piją wódkę ze szklanek). Nie wiem skąd się wziął u nas smutek i zawiść ale tak już jest. pierrelbn86 Wydaje mi się ze my Polacy po dłuższym czasie znajomości zyskujemy. W świecie najlepszej opinii nie mamy, z zawiścią się zgodzę, mamy to do siebie że zazdrościmy komuś sukcesu i może stąd ten smutek w nas jest i o to Ci właśnie chodziło. My niestety leczymy na drugi dzień kaca, dosłownie każdego kaca moralnego, psychicznego czy i tak wiem, że potrafimy się bawić, śmiać cieszyć się życiem i szanować to co dla nas ważne. Dlatego może jesteśmy NARODEM sangwiników, choleryków i melancholików. Francuzi chyba rozcieńczają wino z wodą, i piją do każdej okazji wiec mocną głowe mają. Włosi to Włosi więc kropa. A Rosjanie to moc sama w sobie. Natomiast nadal zadziwiają mnie Brytyjczycy przyjezdający do Polski na weekend i nie dający najlepszego przykładu kultury. shamar ocenił(a) ten film na: 4 pierrelbn86 Szopen nie żyje. shamar tak, to prawda. a już na pewno chopin shamar ocenił(a) ten film na: 4 Tanceflam Zanim zaczniesz sie madrzyc. Zasiegnij informacji. pierrelbn86 Popieram założyciela tematu.. Po mojemu winą za krytykę "Avatara" można obarczyć takie marketingowe wydmuszki jak "2012" itd. Medialna pompa zachęciła ludzi do kina na ww film a jest żenadą. Film Camerona był równie, lub bardziej reklamowany i stąd pogłos w tym przypadku działa na jego niekorzyść. tomaszdarwin o 2012 słyszałem pół roku przed przemierą a o avatarze dowiedziałem się na przemierze 2012 - jakiś miesiąc przed przemierą. plakatów nie widziałem* czasem jakaś jedna czy dwie reklamy a tak to mieszkam na wsi, mieszkam w warszawie - oj, tu jest dużo reklam xD kto nie był ten nie wie... Tanceflam ja wiem ile ;)i też muszę stwierdzić, że w porównaniu z 2012 i Nine, które teraz weszło i reklamy widziałem w tv, to o Avatarze nic nie było słychać... strasznie rozreklamowany film pierrelbn86 Autorze tematu popieram cię. shamar ocenił(a) ten film na: 4 pierrelbn86 Ile procent osób wychwala ten film ? 80% ? Zostaje 20 . Co to k. znaczy Polacy ? Te 20 % to jest reprezentatywna grupa populacji w Polszy, ze wysnuwasz takie porojone wnioski ?A może te 80 % procent to zwykły motłoch, tłuszcze, ktore nie maja wlasnego zdania ( tak w Polsce jest, karmieni i mamieni propagandą bezmozgowcy nie są w stanie wydobyc z siebie ani ejdnej wlasnej mikrorefleksji ). I czemu nie Szopen skoro Szekspir ? jakas niekonsekwencja czy celowy chaos ? shamar Własnie nie. 80% wystawilo ocenę wysoką ale nie pisze aż ttyle osob. Z kolei jakies 3/4 postow to krytyka, w której jest malo narmalej konstruktywnej krytyki. Przeważnie ci pseudo narzekający krytycy jada po filmie, wysatwiają 1/10 i piszą ze podoba się ciemnym masom i odmózdżonym nastolatkom. takiej krytyki ejst najwiecej. pewne osoby mają problemy i nie mogą znieść ze ten film jest wysoko to wciąż piszą. rAd_ ocenił(a) ten film na: 8 shamar I ten sam motłoch uważa takie filmy jak Ojciec Chrzestny, Lot nad Kukułczym Gniazdem i inne z Top10 za filmy wybitne :) Gdyby ten motłoch nie wiedział co to dobry film to jakie oceny miałyby w/w dzieła? Drimek ocenił(a) ten film na: 6 rAd_ Ja uważam Ojca chrzestego I lot nad kukułczym gniazdem za wybitne filmy, w przeciwieństwie o avatara. Kolbe ocenił(a) ten film na: 9 Drimek I rzeczywiście, Lot to film wybitny, ale Ojciec Chrzestny ? Casino(czy Chłopcy z Ferajny) go miażdży pierwszą lepszą sceną. Avatar jest za to arcydziełem technologii czego mu na dzień dzisiejszy żaden tytuł zabrać po prostu nie Ktoś wspominał o Lucasie który miałby wskoczyć na ekrany z czymś zdumiewającym w 3D. Lucas to człowiek jednego filmu, następnym jego filmem będzie ten sam co 30 lat temu. I to jest człowiek którego ceni każdy krytyk ? Zarabiać na jednej marce całe życie - wybitnie. Kolbe ocenił(a) ten film na: 9 Drimek I rzeczywiście, Lot to film wybitny, ale Ojciec Chrzestny ? Casino(czy Chłopcy z Ferajny) go miażdży pierwszą lepszą sceną. Avatar jest za to arcydziełem technologii czego mu na dzień dzisiejszy żaden tytuł zabrać po prostu nie Ktoś wspominał o Lucasie który miałby wskoczyć na ekrany z czymś zdumiewającym w 3D. Lucas to człowiek jednego filmu, następnym jego filmem będzie ten sam co 30 lat temu. I to jest człowiek którego ceni każdy krytyk ? Zarabiać na jednej marce całe życie - wybitnie. shamar ocenił(a) ten film na: 4 rAd_ i masz swoją odp. nizej. Co nie oznacza ,ze nazywam wszytkich ktorym sie ten film podoba motlochem (historia wpisów na FW nakazuje mi precyzowanie tego co mam na mysli bo sporo osób nie potrafi tu czytac miedzy wierszami ). shamar "I czemu nie Szopen skoro Szekspir ? jakas niekonsekwencja czy celowy chaos ?"Mógłbym napisać Leonardo di ser Piero da Vinci, Shakespeare, George Washington ale spolszcza się zagraniczne nazwiska na Leonardo da Vinci, Szekspir, Jerzy WaszyngtonChopin był pół Polakiem pół Francuzem, jak ktoś jest Polakiem a ma rosyjskie ,francuskie lub niemiecko brzmiące nazwisko to się go nie tyle lat w szkołach uczono pisać Chopin wymawiano Szopen. Ale jak to w życiu tak i w szkole trafia się NIEUK który nie umie zapamiętać pisania tak krótkiego wyrazu i pisze "Szopen". Z czasem powstała spora grupa nieuków. Nie pozostało nic innego jak zaakceptować pisownię "Szopen". Osobiście uważam, że nasz kompozytor zasługuje na więcej szacunku i nie jest trudnością nauczyć się pisać poprawnie jego przecież Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina a nie SzopenaNawet nazwisko reżysera "Avatora" nie pisze się Kameron tylko Cameron pokazujesz że bardziej szanujesz reżysera filmu który ci się może nie podobać niż swojego wielkiego rodakaLekceważenie 80% społeczeństwa to ignorancja która wynika z niewiedzy shamar ocenił(a) ten film na: 4 pierrelbn86 zarzucasz mi ignorancje czy jak ? bo sie pogubiłem. I jakie lekcewazanie 80 % spoleczenstwa ? zarzuciles cos czy jak ? pierrelbn86 Że niby za granicą nie krytykuje się "Avatara"?Na żadnym znanym mi zagranicznym portalu filmowym "Avatar" nie ma tak wysokiej pozycji, jak na polskim filmwebie. bogominog Ale dla odmiany tam powstaje wiecej FanForów ;D ? i inncyh FanTworów. Nie mówiąc o FanArtach :D hehe Jofosey Pewnie dlatego, że za granicą mieszka więcej ludzi niż w Polsce. Swoją drogą niesamowicie reprezentatywny wątek tu powstał - "polska mentalność", "zakompleksieni krytykanci", "pseudointelektualiści", "nie dorośliście" - wszystkie klasyczne zarzuty (czyżby "akt samoobrony" przed zaakceptowaniem, że ktoś ma inny pogląd na kino? ;)) w jednym miejscu. pierrelbn86 HEH...Widzę że to nie jedyne forum dyskusyjne na którym, albo ubóstwia się Avatara albo "smaruje gównem jak sie da". To jest chyba oczywiste i NIE MA takiej konieczności żeby o tym przypominać, że zależy to od GUSTU każdego indywidualnego to w naszych genach i nie możemy tego zmienić...chyba, że coś mnie ominęło i już ktoś odkrył jak zmienić ludzkie DNA nie uszkadzając psychicznie ani fizycznie człowieka?? :D Co do osób które potrafią głownie krytykować...ich problem leży dosyć głęboko, w psychice...mają wady (w sumie jak każdy człowiek) ale te wady ich przytłaczają, często nieświadomie. Szukają wtedy czegoś, co jest uwielbiane i uważane przez większość społeczeństwa za coś dobrego (mówiąc w skrócie). Robią to w akcie samoobrony, "oblepiają gównem" rzecz idealizowaną żeby odczuć małostkowość swoich wad/wady. Wiedzą dobrze, że po krytyce kogoś/czegoś czują się w ten sposób nie popadną np. w melancholię lub nawet w skrajnych przypadkach w depresję. A Polacy to raczej naród o podłożu, narzekających z depresją ludzi. Co tu się dziwić znając historie Polski... Więc niech krytykują ALE Z SENSEM I UZASADNIENIAMI, bo same krytykowanie to tylko wkurza ludzi. A CO DO FILMU :] jak dla mnie świetny :) byłem w zwykłym kinie 3D, teraz mam zamiar iść do IMAX'a ^^ dobrze że jeszcze wyświetlają ten film w Londynie (nie wiem jak tam w Polsce)...Mogę się nawet przyznać, że były 3 momenty kiedy naprawdę poleciała łezka ze wzruszenia:) rzadko kiedy mi się to zdarza...pozdrowienia dla fanów Arvatara :) pierrelbn86 Jak zwykle najwięcej osob marudzi na forach a potem się dziwią że są postrzegani jako zakompleksieni a na codzień prowadzą szare mądry w internecie, a ana ulicy mija karków ze spuszczoną że jak pisze wielu - ten film jest prosty jak konstrukcja cepa, to jednak według mnie trzeba do niego dorosnąć. trzeba dorosnąć, tak, a to dlatego ze trzeba zrozuumieć że nie każdy film ma być ambitny, mieć jakieś psychologiczne i zawiłe wątki. Trzeba dorosnąć by widzieć że nieraz najlepsze rzeczy są najprostsze i są obok nas, ale tego wielcy polscy krytycy nie dostrzegają bo uważają ze wszystko musi być skomplikowane. Mam prawie 30 lat, dlugo nie czulem takiego fajnego uczucia po filmie w kinie. tego mi trzeba bylo, przyjemnej odskoczni. Zauważylem że WIĘKSZOŚĆ KRYTYKUJĄCYCH TO LUDZIE W WIEKU 17-23 LATA KTÓRZY LEDWO SKONCZYLI OGOLNIKA, ZDALI MATURE, POSZLI NA STUDIACH I UWAŻAJĄ SIĘ ZA NIEWIAODMO JAKICH ZNAWCÓW KINA. Zauważyl ktoś że właśnie tacy ''dorośli'' (których jeszcze o dowód w monopolach pytają) są prawie jedynymi krytykami filmu, a osoby oczarowane są zarówno w wieku nastoletnim a także powyżej 25 lat i wiecej? Ja się jeszcze na tym forum nie spotkalem z kimś kto mocno w wielu tematach jedzie po tym filmie a ma ponad 25 lat. Chęć zablyśnięcia i pokazania swojej ''dojrzalej wiedzy o kinie'' na forum chyba tu bierze górę. Pseudointelektualiści się zanleźli. Za kilka lat im to minie. Wiem co mówię, swoje że tak tutaj sie o tym rozpisalem, ale nie moglem juz patrzeć na tą grupę rozwydrzonych, zakompleksionych intelektualistów z lekkim meszkiem pod coś takiego jak czysta rozrywka a Avatar dostarcza jej na najwyższym poziomie wywołując wiele pozytywnych emocji, które nie pozwalają o filmie zapomnieć. Mi takiego filmu tzreba było i uważam go za arcydzielo w swojej klasie. indianskipazur Coś w tym jest, kwestia wieku chyba naprawdę gra zasadniczą rolę. Ludziom wydaje się że dorosłość polega na gaworzeniu jak to jest źle i jak to co się innym podoba jest beznadziejne. Dorosły krytyk przecież to jest.. tylko dzieci chwalą.. ;))))))))Pozdrawiam tych którzy nie piszą się w te chore ramy :) Waclaw ocenił(a) ten film na: 6 indianskipazur Jesteś kolejnym idiotą który przeczytał parę postów na forum i już myśli, że ma pełny obraz polskiej młodzieży w wieku 17-23 lata. No LOL. Skąd ty wiesz ile lat mają ludzie krytykujący ten film? Czy to tylko wymyślona przez ciebie teoria? A może znasz wiek 2-3 krytykantów tego filmu i na tej podstawie piszesz "WIĘKSZOŚĆ KRYTYKUJĄCYCH TO LUDZIE W WIEKU 17-23 LATA". A może masz jakąś wtyczkę do Firefox który pokazuje Ci wiek autora postu :> Tak czy owak jesteś beznadziejny."Jest coś takiego jak czysta rozrywka"Czystą rozrywką to jest czytanie postów takich kretynów jak ty albo autor tematu. Hehe, wielcy socjologowie się znaleźli. pierrelbn86 mówi sam za siebie. Dzieciaki które ledwo co skońcyzły gimnazjum/liceum chcą pokazać swoją dojrzałość i podnieść ego. :)Krytycy: wiek 17-25 latZachwyceni filmem: wiek 13-60 że jest to przedział wiekowy gdzie chce się pokazać swoją wiedzę, podejście do życia i wielką dojrzałosc. Nie zawsze wychodzi. pierrelbn86 Trzeba naprawdę mieć coś nie tak z banią aby mieszać do tego filmidła cechy narodowe i tego typu tego wątku to jakiś kompletny osioł,który chyba jeszcze nie wie,że na całym świecie są ludzie,którym ten film się nie podobał lub których drażnią nadmierne zachwyty nad tym głupkowatym filmem który ma być jedynie pokazem nowych człowieczkiem jest autor tego wątku,który zawsze lezie bezmyślnie z prądem a na polemikę reaguje nerwowo bo burzy mu podany obraz świata z którego jednoznacznie wynika,że Avatar wielkim filmem jest i basta. Waclaw ocenił(a) ten film na: 6 Hillary1 Dokładnie, sam bym tego lepiej nie napisał. Dodam tylko, że autor tematu ma nasrane we łbie. Waclaw Kto ma nasrane to widać po tym co kto wątku dokładnie zobrazował to co widać w w tym wątku pustactwo wychodzi jak słoma z butów.. Waclaw ocenił(a) ten film na: 6 pierrelbn86 "Świat się zachwyca efektami specjalnymi, pięknem świata Pandory,tylko my narzekamy,krytykujemy. "Taa, miliardy much nie mogą się mylić - gówno jest poza tym to jakoś na "światowej" stronce o filmach IMDB "Avatar" ma niższą średnią niż na smutnym bo polskim Filmwebie. "Świat Pandory nie jest piękny, efekty specjalne słabe? a jaki film miał lepsze? ""Władca Pierścieni : Powrót Króla", "Gladiator""Większość krytykujących film robi to na przekór, myśli sobie "bo większości film się podobał to ja skrytykuję i wyjdę na mądrzejszego, nie będą mi się podobały filmy które większości ludziom się podobają, ja wiem lepiej jestem mądrzejszy, niż te głupie masy którym taki Avatar się podoba " Tak to mogą powiedzieć ludzie pokroju Leonarda da Vinci, Szekspira, Chopina a nie ja czy wy. "A skąd ty o tym kurwa wiesz, że większość osób krytykuje ten film na przekór większości? Jakieś dane? Rzucasz takimi pustymi zdaniami na prawo i lewo i myślisz, że wielką prawdę na temat Polski i jej obywateli. A z tym Vincim i Szekspirem to już dojebałeś jak chłop chujem o patelnie. Aż nie potrafię tego skomentować w inny sposób. Waclaw Więc podaj "Wacław" "jakieś dane" i sam udowodnij że masz racje; bo z tego co widze to sam mielesz ozorem i nie uzasadniasz tego żadnymi konkretnymi argumentami. dziki_kulas Naprawdę nie trzeba zakładać fikcyjnych kont żeby skrytykować film czy mój komentarz. Osobiście by mi się nie chciało tracić czasu na krytykowanie filmu który był słaby, bo niby po co? Jak film jest słaby to się wystawia słabą ocenę,zapomina się o nim i ogląda następny lub ten który się podoba. A jak ktoś krytykuje mój komentarz to zastanawiam się zawsze czy ma takie smutne życie? czy może go tak prawda dotknęła? A z większości argumentów to można się tylko śmiać, więc przynajmniej mi humor poprawiacieZa pozytywne komentarze dziękuję pierrelbn86 Pełno tutaj ksenofobii i narzekania, przy tym trollingu itp. Przykre to ejst ze Polacy nie doceniaja tego filmu. pierrelbn86 Niestety anty fani filmu robią nieciekawą wizytówkę za granicą. kreują się na wielkich inteligentów i indywiualistów. Olać ich i nie przejmować się za granicą nam pozostaje. Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem pierrelbn86 Weź nawet nie zaczynaj takich wątków. Wiadomo ze sporo polaków to prostacy. przykłądy widać na tym forum po takich jak krzyrzak, pmpm, sajmon i znajdzie się paru nich nic nie dotrze. Zakładać takie tematy można ale po co? oni to zleją, to prostactwo nie ludzie. Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem shamar Tylko ci się tak wydaje. Po pierwsze - jeśli ktoś mówi, że dla niego Avatar to arcydzieło, to według ciebie jest to "przyjmowanie wszystkiego bez cienia refleksji". Czyli bzdura kompletna. I po drugie - zestawiasz ze sobą ludzi, którzy piszą coś pod wpływem pozytywnych emocji z ludźmi, którzy świadomie i z wyrachowaniem srają na środku pokoju. shamar ocenił(a) ten film na: 4 StreetSamurai Nie zestawiam ze sobą ludzi o skrajnych odczuciach. Jedni nie dostrzegają minusów i wychwalaja coś pod niebiosa a drudzy nie dostrzegają plusów i mieszją to z blotem. Takie typy dominują. shamar To coś krzywo patrzysz. I czarujesz sobie rzeczywistość. Tematów mówiących o tym że "film jest absolutnie bez wad" jest śladowa ilość, a tematy "to prawdziwe arcydzieło" nie równają się w żaden sposób stwierdzeniu, że film wad nie ma. Inne, mówiące o tym, że komuś się ten film bardzo podobał w ogromnej większości nie zawierają stwierdzeń typu "jak się komuś nie podobał, to coś tam" itp., są natomiast wyrazem właśnie pozytywnych odczuć i emocji. Z drugiej strony przytłaczająco dominują tematy, że "to syf i może się podobać tylko takim a takim" z dużym odsetkiem wersji powszechnie uważanych za wulgarne. I tak wygląda sytuacja, więc niestety mówisz o czymś, co nie istnieje. shamar ocenił(a) ten film na: 4 StreetSamurai staram sie nie sledzić chwilowo tego forum. Czemu ? bo "wklikując sie" w 1 temat po powrocie do głownej zazwyczaj juz jest gdzies daleko. Zreszta wystarczy wejsc i zobaczyć, milion identycznych tematów a mogly by byc 2, 3. PS - bylem w stanie dać temu fimowi nawet 8/10 . Niestety finał zawiodl na całej lini. Ale powtarzam sie i jak obiecalem nie bede sie na razie rozpisywał. shamar Film pod względem wizualno-technicznym jest arcydziełem. jeśli jest dla ciebie sredni to poproszę konkretne przykłady które go Avatara w przeciwieństwie do anty fanów sami pierwsi nie zaczynają, nikogo nie prowokują. jest różnica. Fani avatara są najwyżej skrajnie zachwyceni filmem, a co to komu szkodzi? Anty fani nie tyle że film im się nie podobał, lecz prowokują innych, wyzywają, nie podają argumentów a próbują skompromitowac fanów. Fan jak zakłąda temat skupia się na filmie, a anty fan na fanach a nie samym filmie i jedzie ich na jestem wzburzony tym zachowaniem i nie mam dla nich najmniejszego szacunku po tym jak ludzi na wózku powyzywali od pedałów, ćwoków, ułomów, bufet na kółkach i mocniejsze wulgaryzmy. Jaki był powod? taki że ludzie na wózku byli bardziej zachwyceni filmem, a pewne sceny poruszyły u nich wrazliwą strunę np. jake w ciele Avatara i film dostarczył wiele rozrywki i pozytywnych emocji. Przyszła ta banda i ich za to nawyzywała.''plywacie w tym samym szambie tylko po przeciwnych brzegach.''Kultury się naucz bo mogę z tobą inaczej zacząć ma prawo do swojego gustu, opinii, cyz to nieskiej czy wysokiej ale niech to uzasadnia i nie obraża innych. Tarantino, Spielberg też uważa Avatara za arcydzieło. babrają się w szambie wg ciebie wielki znawco kina i inteligencie? Żebyś się nie zdziwił jak jak koleś który ma na avie postać z filmu (co zjechałeś) dojadę ci w znajomości filmów. Możemy polemizować. maciejanos1986 Daj sobie spokój, człowieku, bo i tak nic nie osiągniesz, a tylko się nieświadomie pogrążasz. Ze stworami, o których piszesz, i tak "wygrać" może tylko moderacja, a ta niestety ma forum, jak to się mówi, głęboko w dupie i z bliżej nieznanych mi przyczyn obecna sytuacja jej odpowiada - a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi pewnie o pieniądze i zwiększona liczba odsłon (w związku chociażby z takim syfem na forum Avatara) jest władzom na rękę. Trudno, kij z tym i z tym forum. Ośmieszyć to można takich napinaczy jak Victor Fw, bo u nich spięcie jest autentyczne, a takich idiotów jak sajmony i inne pimpy to należy po prostu zetrzeć z buta o kant krawężnika. Nie ma co im tłumaczyć i z nimi dyskutować, bo oni doskonale zdają sobie sprawę z tego, co robią (a nawet i tego, że są idiotami, co ich najwyraźniej bawi). Nie zapominajmy, że to jest garstka o lata świetlne odległa od chociażby granicy błędu statystycznego, która po prostu najgłośniej krzyczy i najbardziej śmierdzi. Ogromna, ogromna większość normalnych ludzi nawet nie wie o ich istnieniu (ani o tym forum), a jeśli wie, to i tak spuszcza wodę i zapomina. Polecam tę metodę. shamar ocenił(a) ten film na: 4 StreetSamurai "moderacja, a ta niestety ma forum, jak to się mówi, głęboko w dupie i z bliżej nieznanych mi przyczyn obecna sytuacja jej odpowiada" To SE wejdz w tematy ogólne. Tam mimo, ze nie piszesz niczego obrazliwego cenzura kwitnie - usuwaja posty nie wiadomo dlaczego. shamar ocenił(a) ten film na: 4 maciejanos1986 "Kultury się naucz bo mogę z tobą inaczej zacząć rozmawiać. " I ja Cie mam traktować jako powaznego rozmowce ? z tekstami jak z przedszkola ?"Fani Avatara w przeciwieństwie do anty fanów sami PIERWSI NIE ZACZYNAJĄ, nikogo nie prowokują. jest różnica. " Dobra to jednak jest przedszkole. shamar Przedszkole to jest ze strony większości. Napisałem opinie o filmie, ze bardzo mi się spodobał, a zostałem bez powodu nazwany po tym ''matkojebcą''. Czy to jest poważne? Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem Więcej wierszy na temat: Wiara « poprzedni następny » Teraz gdy spoglądam w niebo wiem ze jesteś tam Ty. Dzieki temu ja jestem tu... Teraz już wiem że dzięki Tobie to wszystko mam! Dlatego spływa mi po policzku łza, w podzience za wszystko co dajesz nam! Każdy dzień jest nie nasz lecz dla nas. Wszystko co robimy i pragniemy czego sobie życzymy, to wszystko Ty nam dajesz. Tak po cichu i bez krzyku. Dziekuję Ci za to!! Napisany: 2005-08-22 Dodano: 2005-08-22 22:58:52 Ten wiersz przeczytano 1112 razy Oddanych głosów: 3 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej » Tekst piosenki: Wszystko jest inaczej Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Wciąż wspominam sprzed latMój rodzinny domKażdy miał jakiś planChciał wyjechać stądIle teraz bym dałŻeby cofnąć ten czasPrzeżyć to jeszcze razŻycie inaczej braćInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychWciąż pamiętam sprzed latCiepły dotyk Twych rąkI ten uśmiech co dniaTen spokojny Twój wzrokIle teraz bym dałZa ten krzyk za ten głosChoć przez chwilę być tamGdzie nie straszna jest nocInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższychInaczej patrzę na światTeraz wiemJak dobierać ludzi obok mnieTych samych prawdziwychI dla mnie najbliższych Brak tłumaczenia! Aborcja, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodna z Konstytucją - orzekł w ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny. Od tego czasu na ulicach polskich miast trwają protesty Podczas środowych protestów i strajków dziennikarz Onetu zapytał kobiety, czemu w nich uczestniczą i co chciałby osiągnąć Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej "Walczę o siebie i moje siostry" Jestem Maja, mam 32 lata. Przyszłam walczyć o siebie i moje siostry. Czuję bezsilność, bezradność, wstyd, wszystko naraz – to poczucie, że znów musisz wychodzić na ulicę i walczyć o rzeczy zupełnie podstawowe, o prawo decydowania o sobie samej. Znów to samo: romansowanie władzy z Kościołem, starzy mężczyźni, często bezdzietni, próbują decydować za młode kobiety – tak jakby one nie miały własnych rozumów i własnych sumień. Jesteśmy już na to za mądre. Maja w trakcie protestu Wulgarny język ma swoje funkcje od dziesiątek lat. Wyrażanie złości jest jedną z nich. „J***ć PiS”, „wy****dalać” itd. – to wyraz tego, jak złe na to wszystko jesteśmy. Po obejrzeniu przemówienia Kaczyńskiego rozpłakałam się. To było właściwie zachęcanie, żeby bojówki wyszły na ulice i tłukły się z kobietami. Brak mi słów. Nie mam pojęcia, jak to się skończy, ale nie sądzę, żeby skończyło się dobrze. Po raz pierwszy od paru lat nie wiem, co będzie dalej. Najbardziej optymistyczny scenariusz jest taki, że aby nas uciszyć, zamkną nas znowu w domach. "Pierwsze demonstracje w życiu" Oliwia, jestem studentką. O dzisiejszym proteście dowiedziałam się z Facebooka. Byłam już na demonstracjach w czwartek, piątek i poniedziałek. To moje pierwsze demonstracje w życiu – wcześniej nie interesowałam się polityką, zaczęłam dopiero w czasie pandemii. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Oliwia, studentka Czuję wku***enie. Nie pozwolę, by ktoś decydował o takich sprawach za mnie. W sprawie aborcji wiele zależy od konkretnego przypadku. Jeśli w ciążę świadomie zachodzi osoba pełnoletnia, a płód nie ma wad – pewnie powinna urodzić, o ile tylko da radę utrzymać dziecko. No ale jeśli kobieta ma miesiącami wysłuchiwać gratulacji, że jest w ciąży, a potem urodzić płód np. bez mózgu – jaki to ma sens? Przecież to katastrofa dla zdrowia psychicznego. Albo zgwałcona 15-latka – ma rodzić dziecko, którego będzie nienawidzić? Skąd pomysł na transparent? Jest taki mem, z twarzami polityków PiS – na nim się oparłam, ale tekst jest mój. Rymowane lepiej zapada w pamięć. "Ta mała osoba, która wypowiedziała nam wojnę" Mogę nie podawać imienia? Przez większość życia byłam osobą wierzącą. Potem zrozumiałam, że Kościół to instytucja polityczna i mieszająca się do polityki. Mówię o tym, bo skutki widzimy teraz. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Mimo że jest introwertyczką, wyszła na ulice Chciałabym, żeby się to skończyło obaleniem rządu, ale przede wszystkim: chciałabym, żeby straciła władzę ta mała osoba, która we wtorek właściwie wypowiedziała nam wojnę. Ale ja się zastanawiałam, czy nie mówi do mnie kukiełka. Trudno było nie usłyszeć w tym przemówieniu Jaruzelskiego. To śmieszne, w jaki sposób historia czasem zatacza koło. Śmiejemy się z koleżankami, że raczej jesteśmy z grupy, która na co dzień spokojnie i grzecznie. Tak, jestem z introwertyków. A teraz doszło to do takiego stanu, że już nie można siedzieć cicho i grzecznie za biureczkami, Przyszła pora, żeby wziąć sprawy w swoje ręce, wyjść na barykady i im pokazać, że nie oni tutaj rządzą. "Świadomy wybór" Laura, mam 33 lata, pracuję w PR i marketingu. Dziecko to musi być świadomy wybór – chciałabym mieć prawo do samodzielnej decyzji w tej kwestii. Gdybym się zdecydowała, chciałabym, jak każda kobieta, zapewnić dziecku możliwie największe bezpieczeństwo i jak najlepszy poziom życia. A wiele kobiet w danym momencie życia na to nie stać. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Laura Mój przyjaciel ma ciężko upośledzoną siostrę. Jego rodzina wiedziała o tym przed jej narodzeniem i zdecydowała, że przyjdzie na świat. Tylko że rodzice zdecydowali się poświęcić dla niej całe życie. Nie każdy może sobie na to pozwolić. Powinni o tym decydować ci, których ten wybór bezpośrednio dotyczy. Jasne, wszyscy powinniśmy być grzeczni – nie tylko kobiety. Nie popieram wulgaryzmów i sama ich na co dzień nie stosuję, ale teraz miarka się przebrała. Czasem zostają tylko ostre słowa. Gdyby ludzie byli potulni i siedzieli na czterech literach w domu, nie doszłoby do żadnej zmiany na lepsze, nigdy. Jest wśród nas dużo osób, które po raz pierwszy chyba biorą udział w proteście – w skrajnej sytuacji zdecydowały, że nie chcą być ziarenkami piasku, chcą mieć głos, coś zrobić, zmienić. To jest budujące. Chciałabym, żeby ten wyrok został w jakiś sposób cofnięty – przyznaję: nie mam pojęcia jak. "Wszystkiego się odechciewa" Napisz: Wilcza, była nauczycielka. Była – bo nauczycieli PiS też potraktował z buta i zostawił z ich g**nianymi zarobkami. Słyszałam: nie podoba się, to zmień pracę. No to zmieniłam. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Wilcza Zawsze popierałam dialog, zawsze wierzyłam w to, że ludziom trzeba pewne rzeczy cierpliwie tłumaczyć – na przykład to, że kobiety powinny mieć podstawowe prawa. Starałam się to robić latami i w realu, i w Internecie. Odechciewa ci się, kiedy po raz kolejny tłumaczysz to samo i adresaci mają to w d**ie. O co chodzi z tym g**nem? No właśnie o to. Mówię to od miesięcy: jak g**no nie zacznie płonąć, to nikt nas nie będzie chciał słuchać. Społeczność LGBT już to przerabiała. Musimy wychodzić na ulice i krzyczeć, dopiero wtedy zaczynają cię słuchać. Co będzie dalej? Dla mnie idealnym scenariuszem byłaby w pełni dostępna aborcja na życzenie. Ale większość ludzi, którzy tutaj są, chyba nie jest za takim rozwiązaniem. To się prawdopodobnie skończy powrotem do „kompromisu”, można mieć co najwyżej nadzieję, że uda się przy tej okazji przeforsować np. rzetelną edukację seksualną. Ale jeśli rządzący uznają, że nie muszą robić nic, to „g**no zacznie płonąć” – będzie eskalacja. "Stać i krzyczeć" Zuzia, pracuję w firmie zajmującej się ochroną środowiska, mam 25 lat. Tylko kobieta wie, jak się czuje druga kobieta, nie można w temacie aborcji niczego narzucić. Rządzący nie powinni w to ingerować, Kościół nie powinien w to ingerować – ale w Polsce oni mają ze sobą sztamę. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Zuzia z transparentem Co czuję? Ogromną złość i bezradność. Chciałabym nie musieć walczyć o rzeczy podstawowe. Wszystko, co teraz mogę z tym zrobić, to stać tutaj i to wykrzyczeć. To chore. Martwię się. Mamy XXI wiek, mieszkamy w Europie i to jest niewyobrażalne, że musimy wychodzić na ulice w takiej sprawie. Kocham ten kraj, ale z drugiej strony: mam dość tego konserwatyzmu, nie chcę w takim kraju żyć i nie chcę, aby moje dzieci w takim żyły. Mam nadzieję, że to się skończy jak najszybciej. Nie wiem jak – to jedna wielka niewiadoma. "Nigdy nie będziesz szła sama" Maria, 20 lat. Studiuję kulturoznawstwo, prowadzę drużynę harcerską. Jestem aktywistką, to się zaczęło od Czarnego Protestu cztery lata temu. Bronię klimatu, zwierząt, osób LGBT - to patriotyzm, który mi odpowiada. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Maria Łudziłam się, że Trybunał Konstytucyjny nie wyda takiego wyroku – ale kiedy o nim usłyszałam, wybiegłam z domu po zajęciach i od zeszłego czwartku jestem na protestach, codziennie poza jednym dniem odpoczynku. Akurat teraz idę w marszu sama, zwykle działamy ze znajomymi – ale tu jest niezwykłe poczucie wspólnoty. Jest nas masa i będzie więcej. „Nigdy nie będziesz szła sama” – tak właśnie tutaj teraz jest. Ten wyrok to okrucieństwo. Odczują je oczywiście mocniej – znów – osoby najsłabsze i najuboższe. Bo ci na stanowiskach, mające kontakty i pieniądze, zorganizują zabieg za granicą. Ta władza stara się pomagać najuboższym, dostrzegam to, ale tutaj drastycznie ograniczyła ich zdolność do decydowania o sobie. Nie godzę się na to. Większość ludzi nie chce takiego prawa aborcyjnego, a prawo powinno być dostosowane do woli większości. Powinniśmy protestować, dopóki władza nie weźmie tej woli pod uwagę. Skoro jest opresja, to jest i opór. A opór nie polega na grzecznym proszeniu, tylko na stanowczości. Hasło: „wy****alać” dobrze oddaje te emocje. "Skończył się czas grzecznych dziewczynek" Joanna, mam 30 lat, jestem przedsiębiorcą, który z powodu pandemii stracił wszystkie możliwości zarabiania – ale nie to jest teraz ważne. Jestem tu, bo się nie godzę, by odbierano mi podmiotowość, by wkraczano z butami w moje życie i moje prawa reprodukcyjne, która są dla mnie ekstremalnie ważne. Nie zamierzam pozwolić, by garstka fundamentalistów – religijnych czy politycznych – dyktowała mi, jak mam żyć. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Joanna Skończył się czas grzecznych dziewczynek. Po dobroci nie chcieliście? No to wyp****alać – to może zrozumiecie. My nie odpuścimy. Władza nie daje sobie rady z epidemią. Wznieciła ten konflikt, by to przykryć - nie bez powodu „Trybunał Konstytucyjny” podjął taką decyzję i w takim momencie. Spodziewali się, że ludzie nie wyjdą na ulice, a teraz Kaczyński jeszcze dolewa oliwy do ognia. Przekaz jest taki, że wicepremier do spraw bezpieczeństwa nawołuje, by jedni ludzie bili na ulicach innych ludzi o innych poglądach politycznych. Scenariusz minimum? Moim zdaniem parszywy: utrzymanie „kompromisu aborcyjnego”, którego nie uważam i nigdy nie uważałam za kompromis - jestem zwolenniczką aborcji na życzenie. Ale teraz mamy ważniejsze rzeczy na głowie i może trzeba będzie to wziąć pod uwagę. "Nie teraz, za jakiś czas" Żaklina, 30 lat, jestem projektantką graficzną, robię strony internetowe. Cztery lata temu myślałam, że to nie zabrnie tak daleko, że ludzie nie dadzą się tak omamić. Teraz jesteśmy w takim miejscu, że nie wiem, co będzie jutro. Wiem, że jeśli dziś nie zawalczymy, to jutro ograniczenia naszych praw mogą pójść dalej. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Żaklina Z mężem planowaliśmy dziecko – nie teraz, za jakiś czas. Ale teraz to już nie wiem... Może jednak wyjechać? Różne plany się sypią – albo to się jakoś rozwiąże, albo my to rozwiążemy emigracją. Trochę mi się nogi trzęsą i trudno mi o tym rozmawiać spokojnie. Tak, słuchałam Kaczyńskiego. Popłakałam się, przez moment byłam zrezygnowana – ale po chwili: jeszcze większy wk**w. Nie odpuścimy. Nie wierzę już w „kompromis aborcyjny” – długo myślałam, że to działa, dokształciłam się w tej kwestii dopiero niedawno: wiele Polek wcale nie miało szans, by zgodnie z prawem z niego skorzystać, legalną nawet aborcję łatwiej było przeprowadzić za granicą niż w Polsce. Dzisiaj jestem za wyborem. Chodzisz do Kościoła, to sobie chodź. Ja bym wolała na wszelki wypadek mieć możliwość dokonania aborcji. "Czas na rozmowy już był" Jestem Justyna. Mieszkam w Komorowie pod Warszawą, ale na protesty dojeżdżam, nie tylko na ten dzisiejszy – i zamierzam być na kolejnych. Mam 39 lat, zajmuję się marketingiem i komunikacją. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Justyna Przemówienie Kaczyńskiego? Zaczęłam słuchać, ale szybko wyłączyłam i poszłam na kolejny protest. Mam za sobą poronienie, to było 10 lat temu. Pewnie i bez tego czułabym teraz rozgoryczenie i niesamowitą złość, ale z tym doświadczeniem one stają się jeszcze większe. Mam dwoje dzieci. Syna uczę, jak ma postępować wobec kobiet. Wszyscy mężczyźni, których mam blisko, są teraz ze mną i mnie wspierają, albo są obecni na protestach, albo robią z nami transparenty. To podnosi na duchu. Mojej córce nie życzę, by przechodziła w przyszłości to, co ja i aby żyła w tak urządzonym kraju. Czas na prośby i rozmowy już był. A oni podejmują tego rodzaju decyzje bez nas – więc niech teraz posłuchają, co im mamy prosto z serca do powiedzenia. No więc: wy****dalać. "Rządzący to sadyści i fanatycy" Joanna, 38 lat. Jestem kreatywną w agencji reklamowej i zajmuję się pisaniem scenariuszy. Cała moja firma dała nam dzisiaj wolne i strajkuję, ale na protestach jestem już od kilku dni. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Joanna Czuję upokorzenie, wściekłość, niesprawiedliwość. Ten wyrok nie uderza we mnie osobiście aż tak – jestem warszawianką, mam rodziców-lekarzy i dobrze płatną pracę, w razie czego bym sobie poradziła. Ale to wszystko pokazuje, że rządzący Polską nie szanują kobiet, są sadystami i fanatykami. Nakazywanie rodzenia martwych czy zdeformowanych płodów, które i tak nie mają szans na przeżycie, to wpychanie w traumę kobiet i ich rodzin. Pani Godek już mówi, że ciąża z gwałtu to też święty sakrament życia – więc obawiam się, że posuną się jeszcze dalej. Od 20 lat działam w ruchu kobiecym i długo unikałam wulgaryzmów i radykalizmów. Dosłownie się z tego szkoliłyśmy: jak rozmawiać, także z mediami, aby przekaz nie odstraszał, aby się nie kojarzyć ze stereotypem rozszalałej baby, która postradała zmysły i nie trzeba z nią dyskutować o meritum. I co? To wszystko ginie w medialnym szumie – a teraz, kiedy kobiety przestały tak starannie dobierać słowa i to wszystko zrobiło się dosadne, nagle „chwyciło”. Pewnie, że niektóre akcje czy wypowiedzi wydaje radykalne. Ale dla mnie radykalizm to jest bestialstwo i tortury, które stoją za tym wyrokiem. Kiedy grożą nam tortury, mamy nie przeklinać? Brałam przez lata udział w wielu protestach dotyczących praw kobiet i czasem mi się wydawało, że to właśnie „już”, że „idzie fala”. Ale to było ulotne – dlatego nie wiem, czego się spodziewać teraz. Wydaje mi się, że siła tego protestu jest większa – oglądam relacje z mniejszych miejscowości, gdzie ludzie w takiej sprawie normalnie baliby się demonstrować, a tymczasem na ulice wychodzi po kilkaset osób. Pandemia to wszystko podkręciła: ludzie siedzą w domach, nie są pewni jutra, tracą pracę i dochód, nie wiadomo, co z edukacją. Już teraz widać, że ten protest jest wyjątkowy, bo przecina się tu wiele różnych interesów i powodów do okazywania władzy wku***enia. Wystąpienie Kaczyńskiego? Najpierw ujrzałam dyktatora, który jakby ogłaszał wojnę polsko-polską. Potem ochłonęłam i zobaczyłam desperację starego, zbolałego człowieka, który mówi bez ładu i składu, traci wątek, ale w swoim ostatnim podrygu próbuje nas skłócić. Nie dajmy się temu, róbmy swoje. "Frustracja i ubezwłasnowolnienie" Ewelina, 37 lat. Jestem dziennikarką, chwilowo bezrobotną – pandemia. Jestem tu, bo nie mieści mi się w głowie, że rząd i TK w najgorszym możliwym momencie, kiedy mamy rekord zachorowań, robią coś tak cynicznego i okrutnego. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Ewelina Czuję frustrację, ubezwłasnowolnienie – czy my się nie liczymy, czy nasze ciała się nie liczą? Nie wyobrażam sobie, że osoba będąca w ciąży, która i tak nie ma prawa przetrwać, przechodzi w pewnym sensie na własność państwa. Z dzisiejszej perspektywy tzw. kompromis aborcyjny wydaje się lepszy niż nic – ale myślę, że miarka się przebrała, to prawo trzeba zliberalizować. Ktoś ma problem z językiem tych protestów? Co roku 11 listopada tabuny narodowców wykrzykują na demonstracjach takie rzeczy, że uszy więdną – a teraz nagle słyszymy, że to kobiety używają wulgarnego języka i że robią to w obecności dzieci. No to informuję, że w taki sposób wyraża się złość. Nigdy wcześniej nie widziałam na ulicach tylu ludzi, a do tego tak zmobilizowanych. Brałam udział w Czarnym Proteście i wtedy temat aborcji wydawał się chyba dużo bardziej kontrowersyjny. Teraz mam wrażenie, że ludzie wyszli na ulice niezależnie od różnic w poglądach. Tak, chciałabym, żeby ten rząd ustąpił – ale przede wszystkim chciałabym, żeby ten protest nie wygasł. Bo wtedy władza się zorientuje, że wystarczy nas wziąć na przetrzymanie. Nie – musimy być dla nich bardzo, ale to bardzo upierdliwe. "Uśmiecham się pod maską" Jestem Marta, mam 36 lat, pracuję w organizacji pozarządowej. Teraz, jak rozmawiamy, to się uśmiecham pod maską, atmosfera w ogóle jest radosna – ale sprowadził mnie tu strach. Foto: Mateusz Zimmerman / Onet Marta Boję się utraty praw, boję się, że ktoś mi chce narzucić życiowe wybory. Dzieci nie mam – a teraz boję się je mieć. Mam poczucie, że nie jesteśmy tu tylko ze względu na czwartkowy wyrok Trybunału. To się działo od jakiegoś czasu i właśnie się przelało – teraz musimy zareagować. Mam tu do czynienia z taką polityką, która włazi w najbardziej intymne części życia kobiety i jej rodziny. Rządzący muszą się cofnąć, na początek przynajmniej o parę kroków. Na razie zachowują się, jakby próbowali udowodnić: my wam pokażemy. Tak się nie powinno stanowić prawa. Pierwszego dnia bałam się przyjść na protest z powodu pandemii – ale na miejscu zobaczyłam, że wszyscy mają maseczki, są ostrożni, panuje jakaś troska o siebie nawzajem i poczucie, że łączy nas coś większego. Dając się teraz zamknąć w domach, w pewnym sensie dałybyśmy się też zamknąć w takim kraju, którego nie chcemy. Te protesty każą mi się skonfrontować z wieloma schematami, których mnie jako kobietę uczono: uśmiechać się, być grzeczną, nie śmiać się za głośno, nie przesadzać, nie być zbyt emocjonalną. Widzę tu mnóstwo odważnych dziewczyn, sporo ode mnie młodszych, które głośno i stanowczo upominają się o swoje, one już nie mają tego obciążenia. My się od nich teraz tego uczymy. Także odwagi, żeby krzyczeć: "wy****dalać", kiedy trzeba. Mój tata codziennie do mnie pisze, że jest ze mnie dumny. Coż jak narazie wszystko jest w porządku ale musisz uważniej dobierać everything's good right now but you need to screen your boys a little more można dobierać ludzi do zespołów pod kątem wymaganych twardych kompetencji niezbędnych dla danego projektu ale pozostaje sfera kompetencji can always be selected for the teams based on the required hard competencies needed for the project but the sphere of soft skills drobny fakt- gdy się urabiało i dobierało ludzi często wciągało się tych co byli tu na a trifle- when people were formed and selected often such ones were recruited who occupied some I have different trees for different people. chciałbym się im wszystkim głęboko ukłonić bo płyty zostały wydane z niezwykłą starannością zarówno pod względem edytorskim poligraficznym jak i sonicznym o czym za do not know who chose these particular people to do particular tasks but I would like to bow to all of them deeply because the albums were issued with great care obviously taken in all aspects: editorial printing and sonic too I will get back to it in a am not good at choosing the people I hang out hand-picked my się dobierać odpowiednich ludzi do zespołu i swój styl will learn to choose the right people for the team and your style of not having a stranger pick out my underwear?Jest przykrywką dzięki której Wolfshiem dobiera się do zacnych ludzi jak is just a front… for Wolfshiem a gangster… to get his claws into respectable folk like Walter to roszadą. Kiedy dwoje ludzi którzy dobrze się ze sobą bawili zaczynają dobierać się sobie do the one I call the game c changer when two people who used to have fun together start ripping each other's throats się do zacnych ludzi jak Chase. Jest przykrywką dzięki której is just a front… for Wolfshiema gangster… to get his claws into respectable folk like Walter doskonalejak dokonywać selekcji na etapie rekrutacji i jak dobierać pracowników łącząc harmonijnie potrzeby poszukujących kadry firm oraz ludzi- specjalistów poszukujących know how to select employees during recruitment and harmoniously match the needs of companies looking for employees with the needs of specialists looking for of hundreds of applicants. We're assembling the best team of że ludzie powinni dobierać się na całe życie jak gołębie czy think people should mate for life like pigeons or humans cannot keep their hands off their own offspring.

teraz już wiem jak dobierać ludzi